sobota, 7 lipca 2012

Honkisz: "Czuję, że jestem w formie"

Honkisz: "Czuję, że jestem w formie"Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice) po solowym ataku na ostatnim kilometrze 4. etapu, odniósł swoje najważniejsze zwycięstwo w tym sezonie. Polak w pojedynkę minął linię mety, choć był mocno naciskany przez goniącą grupę z Adrią Mobil na czele.
- Zdecydowałem się na atak dość spontanicznie. Czuję się mocny i wiem, że mam niezłą formę, co udało się przełożyć na wygraną - mówił jeden z najbardziej utalentowanych kolarzy młodego pokolenia w Polsce.

- Wcześniej spróbowałem odjazdu z Darkiem Baranowskim. Było to chyba na 4 kilometry do mety. Wykorzystaliśmy jedno ze wzniesień, których w końcówce dzisiejszego etapu było sporo. Niestety grupa nie chciała odpuścić tej akcji. Wszystko kasowali kolarze z Adrii Mobil, których uwarzam de facto za faworytów do wygranej. Są naprawdę mocni - relacjonował kolarz CCC Polsat Polkowice.

- Gdy doścignął nas peleton, musiałem trochę odpocząć. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że zdecyduję się na kolejną akcję, choć namawiał mnie do tego Sylwek (Janiszewski - przyp. red.).

- Skoczyłem samotnie, ale wiem, że gonili mnie kolarze z Adrii. Mają mocną ekipę i mogą wygrać ten wyścig.

- Jeśli chodzi o plany na kolejne dni, to jutro czeka nas najcięższy etap. Na pewno chciałbym powalczyć o jeszcze jeden etapowy triumf, ale zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Choć jestem w formie, wykruszyła się nam drużyna. Wycofał się Marek Rutkiewicz, wczoraj z jazdy musiał zrezygnować Łukasz Owsian. Mamy więc tylko czwórkę kolarzy.

- Lubię jazdę po górach, więc czułem się dziś bardzo dobrze. Trochę przeszkadzał mi upał, ale wszyscy mieli takie same warunki.

- W sobotę z ostatniej premii górskiej jest do mety tylko 8 kilometrów. Czuję się na tym wyścigu bardzo dobrze i chciałbym to wykorzystać. Nie jestem może mistrzem zjazdów, ale radzę sobie na nich całkiem dobrze. Zobaczymy jak ułoży się jutrzejsza rywalizacja.
źródło: s24.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz