poniedziałek, 30 lipca 2012

Mateusz Taciak: “To dla mnie bardzo udany weekend”

Mateusz Taciak: “To dla mnie bardzo udany weekend”Oto co dla portalu naszosie.pl powiedział zwycięzca III Memoriału Stanisława Królaka,  Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice).

“Emocje dziś były do samego końca, wyścig był ciężki, tym bardziej że wczoraj skończyliśmy się ścigać “Dookoła Mazowsza”. Zmęczenie pozostało, myślałem że pojedziemy na kolegów, którzy nie jechali we wczoraj zakończonym wyścigu, a jednak to mi udało się wygrać. To dla mnie bardzo udany weekend.


W czołówce mieliśmy przewagę liczebną i nie wiem co musiało by się stać, abyśmy tego wyścigu nie wygrali. Tego typu nocnych kryteriów w Polsce nie ma w ogóle, a ja bardzo lubię jeździć w takiej scenerii. Impreza trwająca cały dzień, z mnóstwem kibiców była świetnie zorganizowana. Impreza super. Jak tylko terminarz mi pozwoli, to na pewno przyjadę w przyszłym roku.


W tym sezonie tam gdzie miałem być mocny, tam byłem mocny. Marek Rutkiewicz był na tyle dobry, że trzeba było pracować na jego zwycięstwa. Żeby pomagać, trzeba “mieć pod nogą”. Od początku roku było całkiem nieźle, “Grody” ukończyłem trzeci, jednak brakowało zwycięstw. W końcu się pojawiły, lepiej późno niż wcale”.

źródło: naszosie.pl, Marek Bala

Mateusz Taciak zwycięża w Wołominie

Mateusz Taciak zwycięża w WołominieZwycięzcą Memoriału Stanisława Królaka został zawodnik CCC Polsat Polkowice, Mateusz Taciak. Pokonał Mateusza Komara (BDC) i kolegę klubowego, Sylwestra Janiszewskiego.

W niedzielę, w godzinach wieczornych, w Wołominie został rozegrany III Memoriał im. Stanisława Królaka, wybitnego zawodnika lat 50-tych, pierwszego zwycięzcy Wyścigu Pokoju w 1956 r
.
Podczas kryterium, na stracie którego stanęli zawodnicy z polskich ekip zawodowych: BDC, BGZ Team, CCC Polsat Polkowice oraz zawodnicy z klubów amatorskich, kolarze mieli do pokonania dystans 60 kilometrów. Trasa prowadziła uliczkami wokół Rynku w Wołominie, na 1200 metrowych rundach, które kolarze pokonywali 50 razy.

Bardzo skuteczną jazdę zaprezentowali kolarze ekipy CCC Polsat Polkowice, a w szczególności, zwycięzca zakończonego w sobotę wyścigu Dookoła Mazowsza, Mateusz Taciak. Jadąc samotnie przez kilka rund, „nazbierał” sporo punktów do klasyfikacji końcowej kryterium co pozwoliło mu zostać zwycięzcą kryterium.
Dobrze się spisał kolega klubowy Mateusza, Sylwester Janiszewski, który toczył zacięty bój o punkty z kolarzem ekipy BDC MarcPol, Mateuszem Komarem.

Ostatecznie drugie miejsce na podium kryterium zajął Mateusz Komar (BDC) a trzecie, Sylwester Janiszewski.
Klasyfikację drużynową kryterium wygrała ekipa CCC Polsat Polkowice.

sobota, 28 lipca 2012

Mateusz Taciak zwycięzcą wyścigu Dookoła Mazowsza

Mateusz Taciak zwycięzcą wyscigu Dookoła MazowszaMateusz Taciak z ekipy CCC Polsat Polkowice został zwycięzcą 55. Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego „Dookoła Mazowsza”. Jazdę indywidualną na czas, która była ostatnim etapem wyścigu, wygrał Vitaliy Popkov z ekipy ISD Lampre.

Jazda indywidualna na czas w Szydłowcu była ostatnim akcentem rywalizacji kolarzy podczas wyścigu Dookoła Mazowsza. Kolarze mieli do pokonania dystans  niespełna 20 kilometrów na trasie, która do nawrotu prowadziła lekko pod górkę i pod wiatr, natomiast trasę powrotną pokonywano z prędkością ponad 50 km/godz.  Średnia prędkość zwycięzcy wyniosła 46,73 km/godz.. Dużym  utrudnieniem było prażące słońce i wyjątkowo wysoka temperatura sięgająca 35 stopni Celsjusza.

Walka o ostateczne zwycięstwo w wyścigu rozegrała się wśród grupy 20 kolarzy którzy podczas 1. etapu wyścigu uzyskali 11 minutowa przewagę nad peletonem. Wśród  tej grupy znajdowało się wielu dobrych zawodników specjalizujących się jeździe na czas. Najlepszym z nich okazał się Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice) który  ukończył czasówkę na trzeciej pozycji zapewniając sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Zwycięzcą jazdy indywidualnej na czas został Vitaliy Popkov z ekipy ISD Lampre, który trasę czasówki, długości 19,6 kilometra pokonał w czasie 25 min. 10 sek. O 5 sek. pokonał drugiego na mecie, kolarza Reprezentacji Polski U-23, Mateusza Nowaka i o 9 sek. Mateusza Taciaka (CCC Polsat Polkowice).



Mateusz Taciak na trasie czasówki.

Bardzo dobry, czwarty czas przejazdu, uzyskał kolejny zawodnik ekipy CCC Polsat Polkowice, aktualny mistrz Bułgarii w jeździe na czas, Nikolay Mihaylov, który tym samym awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu.



Podium czasówki: Nowak (IIm.), Popkov (Im.) i Taciak (IIIm.)

Wyniki czwartego etapu wyścigu Dookoła Mazowsza (Szydłowiec, 24 km na czas):

1. Witalij Popkov (Ukraina – Lampre Continental)   – 25:10
2. Mateusz Nowak (reprezentacja Polski)   – 0:05
3. Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice) – 0:09
4. Nikolay Mihaylov (CCC Polsat Polkowice) – 0:14

7. Marek Rutkiewicz – 0:19
10. Tomasz Kiendyś – 0:23
20. Grzegorz Stepniak – 0:59
24. Piotr Gawroński – 1:19
30. Sylwester Janiszewski – 1:37
63. Bartłomiej Matysiak – 3:26



Podium zwycięzców wyścigu: Nowak (IIm), Taciak (zwycięzca), Mihaylov (IIIm.)

Klasyfikacja końcowa wyścigu:

1. Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice) – 12:47:54
2. Mateusz Nowak (reprezentacja Polski)   – 0:08
3. Nikolay Mihaylov (CCC Polsat Polkowice) – 0:23

5. Tomasz Kiendyś – 0:32
13. Sylwester Janiszewski – 1:46
26. Grzegorz Stępniak – 11:53
30. Marek Rutkiewicz – 12:18
40. Piotr Gawroński – 13:21
51. Bartłomiej Matysiak -13:59

czwartek, 26 lipca 2012

Dookoła Mazowsza: kolejne zwycięstwo Grzegorza Stępniaka

Dookoła Mazowsza: kolejne zwycięstwo Grzegorza StępniakaGrzegorz Stępniak (CCC Polsat Polkowice) w sprinterskim pojedynku na ulicach Nowego Dworu Mazowieckiego pokonał Mateusza Nowaka (Reprezentacja Polski u-23) i Tomasza Smolenia (BGŻ Team) i został zwycięzcą 2. etapu wyścigu Dookoła Mazowsza.

W kolejnym dniu rywalizacji w wyścigu Dokoła Mazowsza, kolarze musieli się „zmierzyć” z trasą długości 176 kilometrów, która prowadziła drogami nieopodal Nowego Dworu. Przy słonecznej i bardzo dusznej pogodzie, kolarze wyruszyli na trasę 2. etapu, by po przejechaniu całego dystansu (10 rund po 15 km każda) powrócić z powrotem do Nowego Dworu i rozegrać finisz etapu.

Przez pierwsze cztery rundy peleton jechał dynamicznie, bardzo mocnym tempem,  co nie sprzyjało, by ktokolwiek mógł odjechać z peletonu. Wszystkie próby jakie się pojawiały były momentalnie likwidowane. Dopiero na 5. rundzie, kiedy spadło nieco tempo jazdy, z  peletonu odjechała 9-osobowa grupka kolarzy w której byli m.in. Piotr Gawroński (CCC), Marcin Sapa (BDC), Błażej Janiaczyk (BGŻ), Marcin Wolski (Wibatech). Grupka uzyskała kilkudziesięciu sekundową przewagę, która dość szybko zwiększała się i w pewnym momencie wynosiła ponad 4 minuty. W peletonie znowu nie było chętnych by podjąć się likwidacji ucieczki.

Na kolejnej z rund z uciekającej grupki zaatakowali: Marcin Sapa, Marcin Wolski i Sierhiej Papok (Reprezentacja Białorusi), pozostawiając za sobą pozostałych kolarzy z ucieczki.

Kiedy do mety pozostawało około 50 kilometrów na czoło peletonu „wyszła” ekipa CCC Polsat Polkowice i razem z zawodnikami BGZ Team rozpoczęto pogoń za ucieczką. Rozpędzony peleton momentalnie wchłonął na początku 6-osobową grupkę a na 15 kilometrów do mety nie było już śladu po trójce kolarzy jadącej z przodu.

Na ostatnich kilometrach przed metą ekipa CCC Polsat Polkowice rozpoczęła rozprowadzanie swojego najszybszego sprintera, Grzegorza Stępniaka. Precyzyjnie ustawiony „pociąg” doprowadził zawodnika na ostatnią prostą, gdzie „wykończeniem” zajął się Grzegorz, wyprzedzając ze znaczną przewagą swoich rywali: Mateusza Nowaka i Tomasza Smolenia.



Finisz Grzegorza Stępniaka na mecie 2. etapu w Nowym Dworze Mazowieckim.

Dzisiejsze zwycięstwo etapowe jest moim pierwszym zwycięstwem w wyścigu UCI z czego bardzo się cieszę – powiedział po finiszu Grzegorz Stępniak. Jestem bardzo zadowolony, ze mogłem dzisiaj stanąć na najwyższym stopniu podium za co dziękuję całej mojej ekipie, która perfekcyjnie doprowadziła mnie do tego zwycięstwa.



Podium zwycięzców 2. etapu wyścigu.





Grzegorz Stępniak zwycięzca 2.etapu wyścigu Dookoła Mazowsza.

Po dzisiejszym etapie, posiadaczem koszulki lidera wyścigu jest nadal Adam Wadecki (BDC MarcPol) a Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice) zajmuje trzecie miejsce ze stratą 6 sek. do lidera.

Ekipa CCC Polsat Polkowice prowadzi w klasyfikacji drużynowej.

środa, 25 lipca 2012

Dookoła Mazowsza: Mateusz Taciak trzeci w Modlinie

Dookoła Mazowsza: Mateusz Taciak trzeci w ModlinieZwycięzcą 1.etapu wyścigu Dookoła Mazowsza został zawodnik ekipy BDC MarcPol, Adam Wadecki. Po kontrowersyjnym finiszu  na mecie w Modlinie pokonał Romana Bronisa z Dukli Trencin i Mateusza Taciaka z CCC Polsat Polkowice.

Pierwszy etap wyścigu Dookoła Mazowsza prowadził drogami wokół Modlina, gdzie usytuowano zarówno start i metę. Kolarze mieli do pokonania dystans 180 kilometrów, na który składało się sześć, 25 kilometrowych rund z dwiema górskimi premiami oraz trzy krótkie (2 km) rundy ulicami twierdzy Modlin.

1.etap wyścigu, który rozpoczął się przy bardzo sprzyjających warunkach pogodowych, w słonecznej pogodzie i temp. około 26 st. Celsjusza, miał dość nieoczekiwany przebieg a jeszcze bardziej kontrowersyjny finisz. Już na pierwszej długiej rundzie, w peletonie, który mimo dość sporych powiewów wiatru jechał bardzo szybko,  rozpoczęły się pierwsze próby ataków. Kiedy kolarze kończyli pierwszą rundę, od peletonu udało się odskoczyć grupie 26 kolarzy. Zabrało się do niej m.in. czterech kolarze CCC Polsat Polkowice: Mateusz Taciak, Tomasz Kiendyś, Sylwester Janiszewski i Nikolay Mihaylov a także Robert Radosz, Adam Wadecki, Damian Walczak (BDC MarcPol) i Mariusz Witecki, Konrad Czajkowski z ekipy Bank BGŻ. Na początku uciekinierzy uzyskali nieznaczną przewagę i wszystko wskazywało, że odjazd tak dużej grupy nie zakończy się powodzeniem. Próbą likwidacji ucieczki zajęła się ekipa BGŻ, która w odjeździe miała jedynie dwóch kolarzy. Niestety ich praca nie odniosła oczekiwanego rezultatu. Na kolejnych okrążeniach przewaga ucieczki ciągle wzrastała a peleton „jak zaczarowany” nic nie mógł z tym zrobić. Żadna z ekip nie była chętna by zlikwidować ucieczkę. Kiedy przewaga uciekinierów wynosiła ponad 10 minut, było już pewne, że to z tej grupy będzie wyłoniony zwycięzca etapu.



Uciekajaca 22 osobowa grupa kolarzy.

Na ostatniej dużej rundzie z uciekającej grupy która zmniejszyła się do 22 kolarzy, zaatakowała trójka kolarzy: Mateusz Taciak, Adam Wadecki i Roman Bronis. Dość szybko uzyskali przewagę nad grupą, która przed wjazdem na małe rundy w Modlinie wynosiła 1 min. 16 sek.

Na małych rundach w Modlinie, uciekająca trójka ciągle jechała razem choć na każdej z rund przewaga ich dość szybko się zmniejszała. Na ostatniej finiszowej rundzie, tuż przed kreską, kiedy trójka uciekinierów szykowała się do finiszu,  jadący przed kolarzami samochód organizatorów znacznie zwolnił szybkość jazdy, co spowodowało, że został "najechany" przez kolarzy powodując spore zagrożenie i zamieszanie wśród trójki. Nie dość, że wybił z rytmu finiszujących kolarzy (najbardziej stracił Mateusz Taciak) to również mógł spowodować bardzo groźny wypadek.



Z tego zamieszania skorzystał Adam Wadecki, który jako pierwszy minął linię mety zostając zwycięzcą etapu i jednocześnie liderem wyścigu. Drugi był Roman Bronis, a Mateusz Taciak, trzeci.
Pozostali kolarze z uciekającej grupy, stracili do trójki 10 sekund, a przyprowadził ja na metę Sylwester Janiszewski. Peleton zasadniczy przekroczył linię mety ze stratą do zwycięzcy etapu 11 minut.

Wyniki 1.etapu, Modlin – Modlin, 180 km

1. Adam Wadecki (BDC MarcPol)        4:14:13
2. Roman Bronis (Dukla Trencin)
3. Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice)
4. Sylwester Janiszewski (CCC Polsat Polkowice) – 00:10

14. Nikolay Mihaylov
16. Tomasz Kiendyś
46. Bartłomiej Matysiak – 11:05
53. Grzegorz Stępniak
56. Marek Rutkiewicz
110. Piotr Gawroński

wtorek, 24 lipca 2012

Janiszewski zwycięża w prologu Dookoła Mazowsza, Stępniak liderem

Janiszewski zwycięża w prologu Dookoła Mazowsza, Stępniak lideremZwycięzcą prologu 55. Międzynarodowego Wyścigu Dookoła Mazowsza został zawodnik ekipy CCC Polsat Polkowice, Sylwester Janiszewski. Żółtą koszulkę lidera wywalczył kolega z ekipy, Grzegorz Stępniak.

Rywalizacja kolarzy w wyścigu Dookoła Mazowsza rozpoczęła się od prologu – Memoriału Marka Cichosza, rozegranego na terenie Toru Wyścigów Konnych na warszawskim Służewcu. 140-osobowy peleton kolarski, złożony z czołowych polskich ekip zawodowych i amatorskich a także ekip zagranicznych miał do pokonania dystans o łącznej długości 45 kilometrów – 18 rund po 2,4 kilometra. Prolog rozegrano w formule kryterium: klasyfikacja punktowa (suma punktów na okrążeniach) oraz „na kreskę” – zwycięzca zostaje pierwszym liderem wyścigu.

Już od samego startu, peleton „narzucił” bardzo ostre tempo jazdy, co spowodowało, że średnia prędkość prologu wyniosła prawie 48 km/h. Bardzo aktywną i skuteczną  jazdę zaprezentowali kolarze ekipy CCC Polsat Polkowice, którzy od początku ścigania dominowali w peletonie. Specjalista od kryteriów, Sylwester Janiszewski skrupulatnie gromadził punkty na premiach punktowanych i zgromadził ich łącznie 27, co dało mu zdecydowane zwycięstwo w prologu. Drugi w klasyfikacji punktowej prologu, Mateusz Nowak z reprezentacji Polski U-23, zdobył 14 punktów, a  kolejny kolarz CCC Polsat Polkowice, Bartłomiej Matysiak z 13 punktami zajął 3. miejsce.

W wyścigu „na kreskę” niezawodnym okazał się sprinter ekipy CCC Polsat Polkowice, Grzegorz Stępniak, który stoczył walkę o żółtą koszulkę lidera z zawodnikiem ekipy BDC MarcPol, Konradem Dąbkowskim. Na ostatnim, ostrym zakręcie przed „kreską” upadek zaliczył Dąbkowski co wyeliminowało go z walki o zwycięstwo.
Dzisiaj jechało mi się bardzo dobrze – powiedział na mecie Grzegorz Stępniak. Od samego startu czułem się wyśmienicie i czekałem na ostatnie okrążenie by zafiniszować o koszulkę lidera. Takie dostałem zadanie i cieszę się, że mogłem się z niego wywiązać. 

Klasyfikacja indywidualna (punktowa) prologu:

1. Sylwester Janiszewski (CCC Polsat Polkowice) – 27 pkt.
2. Mateusz Nowak (Reprezentacja Polski U-23) – 14 pkt.
3. Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice) – 13 pkt.

12. Grzegorz Stępniak (CCC Polsat Polkowice) – 5 pkt.

Klasyfikacja prologu „na kreskę”
1. Grzegorz Stępniak (CCC Polsat Polkowice) – lider wyścigu

Koszulkę najaktywniejszego kolarza wywalczył Sergiej Papok (Reprezentacja Białorusi), natomiast koszulka najlepszego górala przypadła dla Andrzeja Bartkiewicza (Wibatech LMGK Ziemia Brzeska). Najlepszym młodzieżowcem został Michał Kadrzyński (Reprezentacja Polski U-23) a ekipa CCC Polsat Polkowice został najlepszą drużyną.



Finisz Grzegorza Stępniaka na mecie prologu Dookoła Mazowsza.



Podium zwycięzców klasyfikacji indywidualnej: od prawej, Bartłomiej Matysiak (3 m.), Sylwester Janiszewski -zwycięzca prologu, Mateusz Nowak (2 m.)


Grzegorz Stępniak -lider wyścigu na podium



Jutro, w środę 25.07.br. kolarze  wystartują do 1. etapu, który zostanie rozegrany na drogach wokół Modlina. Do przejechania będzie trasa długości 180 kilometrów.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Ekipa CCC Polsat Polkowice na wyścig "Dookoła Mazowsza"


Ekipa CCC Polsat Polkowice na wyścig "Dookoła Mazowsza"We wtorek, 24.07.br. prologiem na Służewcu w Warszawie, rozpocznie się 55 edycja Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego „Dookoła Mazowsza”.
Tegoroczna edycja wyścigu „Dookoła Mazowsza” składa się z czterech etapów i prologu. Wyścig rozpocznie się prologiem, Memoriałem Marka Cichosza, zmarłego nagle w maju tego roku, kolarza warszawskiej Legii. Kolarze będą się ścigać na okrężnej trasie długości 50 kilometrów, na terenie Toru Wyścigów Konnych na Służewcu w Warszawie. Rywalizacja podczas prologu wyłoni liderów poszczególnych klasyfikacji wyścigu. 

Podczas kolejnych etapów kolarze będą pokonywać trasy wokół Modlina, Nowego Dworu Mazowieckiego, Kozienic a rywalizacje zakończą jazdą indywidualną na czas w Szydłowcu. Wyścig „Dookoła Mazowsza” określany jako wyścig „na sekundy”, będzie przebiegał płaskimi trasami Mazowsza, gdzie o etapowe zwycięstwa będą zapewne walczyli kolarze specjalizujący się w sprinterskich końcówkach a o zwycięstwie w całym wyścigu może zdecydować jazda indywidualna na czas. Na trasie wyścigu nie ma żadnych poważniejszych podjazdów a jedynym utrudnieniem dla kolarzy może okazać się wiatr, który dość często towarzyszy kolarzom podczas tego wyścigu.

Na stracie wyścigu „Dookoła Mazowsza”, który jest kolejnym wyścigiem zaliczanym do kolarskiej BGŻ ProLigi, stanie cała czołówka peletonu zawodowego z Polski a także ekipy amatorskie (klubowe) i reprezentacje narodowe. Udział w wyścigu zapowiedziały ekipy zagraniczne, z Niemiec, Czech, Ukrainy, Białorusi, Holandii i Słowacji.

Ekipa CCC Polsat Polkowice wystąpi w składzie: Marek Rutkiewicz (lider klasyfikacji generalnej BGŻ ProLigi), Mateusz Taciak, Tomasz Kiendyś, Piotr Gawroński, Sylwester Janiszewski, Nikolay Mihaylov, Bartłomiej Matysiak i Grzegorz Stępniak.

Program 55. Wyścigu Dookoła Mazowsza:
 


24 lipca – prolog (50 km) w Warszawie 
25 lipca -  Modlin – Modlin (180 km)
26 lipca – Nowy Dwór Mazowiecki – Nowy Dwór Mazowiecki (187 km)
27 lipca – Kozienice – Kozienice (177 km)
28 lipca – Szydłowiec – jazda indywidualna na czas (24 km)

niedziela, 22 lipca 2012

Zwycięstwo Dariusza Batka w wyścigu cyklu Skandia Maraton Lang Team

Zwycięstwo Dariusza Batka w wyścigu cyklu Skandia Maraton Lang TeamDariusz Batek z ekipy CCC Polsat Polkowice wygrał w Bytowie  wyścig  z cyklu Pucharu Polski Skandia Maraton Lang Team.
Podczas wyścigu mężczyzn rywalizacja miedzy zawodnikami była jak zwykle najciekawsza i pełna emocji. W drugiej części wyścigu od grupy odjechali Dariusz Batek i Wojciech Halejak z HP-Sferis. Zdecydowanie mocniejszy był ten pierwszy i pomimo tego, że wjechali na metę razem, to Halejak nawet nie próbował atakować swojego rywala. Trzeci był Andrzej Kaiser z Corratec Team, który świetnie znał tutejsze tereny, gdyż wywodzi się z klubu Baszta Bytów, a kibice przywitali go na mecie gromkimi brawami.

- To była kwintesencja maratonu, zdecydowanie najlepszy w jakim startowałem. Było wszystko, asfalt, szuter, piaski, elementy techniczne, ciężkie zjazdy, krótki i dłuższe podjazdy, dosłownie wszystko to co powinno się znaleźć na maratonie. Jechało mi się wyśmienicie, forma jest bardzo dobra. Tak jak mówiłem wcześniej, będę walczył o zwycięstwo w Pucharze Polski, a ten triumf mnie do tego przybliżył - powiedział Dariusz Batek.

Liderem Pucharu Polski Skandia Maraton Lang Team w kategorii mężczyzn jest Bartosz Banach, a drużynowo lideruje HP-Sferis.

żródło: s24.pl

sobota, 21 lipca 2012

Nikolay Mihaylov wygrywa w Olsztynie

Nikolay Mihaylov wygrywa w OlsztynieZwycięzcą II Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego o Puchar Prezydenta Olsztyna został kolarz ekipy CCC Polsat Polkowice, Nikolay Mihaylov.
Podczas wyścigu kolarskiego rozgrywanego w Olsztynie, kolarze mieli do pokonania dystans 130 kilometrów a trasa prowadziła na rundach ulicami miasta. Do pokonania było 10 rund po 13 kilometrów każda. Na starcie stanęło ponad 70 zawodników, w tym m.in. kolarze CCC Polsat Polkowice, BDC MarcPol i BGŻ Team.
Kilkanaście kilometrów po starcie na atak z grupy zasadniczej zdecydowało się sześciu śmiałków. Trzech kolarzy CCC Polsat Polkowice, dwóch BDC MarcPol i jeden z Team BGŻ.
W końcówce doszło do niecodziennej sytuacji. Z sześcioosobowej grupy odjechał Nikolay Mihaylov  i Błażej Janiaczyk (Team BGŻ). O pechu może mówić Błażej, któremu na kilkaset metrów przed metą spadł  łańcuch i ostatecznie na metę przyjechał jako drugi. Wyścig po samotnym finiszu wygrał Nikolay Mihaylov, a trzeci był Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice). Tuż za podium uplasował się Piotr Kirpsza (BDC MarcPol).
Z peletonu najszybszy był również kolarz CCC Polsat Polkowice – Grzegorz Stępniak.
Najlepszym orlikiem został  Piotr Skarżyński (BDC MarcPol), który jechał w ucieczce i przyjechał na piątej pozycji.
Wyniki wyścigu o Puchar Prezydenta Olsztyna.
1. Nikolay Mihaylov (CCC Polsat Polkowice)
2. Błażej Janiaczyk (BGZ Team)
3. Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice)

źródło: naszosie.pl

piątek, 13 lipca 2012

TdP: Dobra jazda Marka Rutkiewicza na etapie do Cieszyna

TdP: Dobra jazda Marka Rutkiewicza na etapie do Cieszyna Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) jako reprezentat kadry narodowej Polski w Tour de Pologne odnotowuje kolejny bardzo dobry występ. Mimo przeciwności losu, na etapie do Cieszyna próbował walczyć o etapowe zwycięstwo.
Przywykliśmy do tego, że podczas Tour de Pologne Marek Rutkiewicz daje z siebie wszystko. Niestety w Opolu "Rutek" leżał w kraksie, stracił ponad minutę i praktycznie nie liczy się już w klasyfikacji generalnej wyścigu. Dzisiaj w drodze do Cieszyna zawodnik reprezentacji mimo bólu walczył o zwycięstwo etapowe.

Na samym początku chcieliśmy się dowiedzieć, czy jest po prostu wkurzony, że przegrał etap, chociaż tak niewiele brakowało do sukcesu. – Nie, nie jestem wkurzony. Wczoraj odjechała mi generalka, teraz chcę powalczyć na poszczególnych etapach i pokazać się kibicom – powiedział Rutkiewicz.

Kolarz CCC Polsat Polkowice, który przed TdP zaliczył upadki podczas mistrzostw Polski oraz Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków, na drugim etapie nie tylko się poobijał, ale również zniszczył sprzęt. Ofiarą karambolu stało się wcale nie takie tanie przednie koło. – Dzisiaj rano czułem się fatalnie. Przez ¾ etapu jechałem z tyłu peletonu, bolały mnie nogi, pachwiny. Dopiero przed rundami Cieszyn ból jako tako ustąpił. Kibice dodatkowo mnie zdopingowali. Może na "starym" kole byłoby lepiej (śmiech). Ale Sergio Henao, z którym uciekałem pod koniec, był niesamowicie mocny.

Rutkiewicz zapowiedział, że jeśli będzie się dobrze czuł, to w Gliczarowie postara się znów zaatakować. Trzymamy za słowo.
Źródło:  "Tour de Pologne 2012"

sobota, 7 lipca 2012

Honkisz: "Czuję, że jestem w formie"

Honkisz: "Czuję, że jestem w formie"Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice) po solowym ataku na ostatnim kilometrze 4. etapu, odniósł swoje najważniejsze zwycięstwo w tym sezonie. Polak w pojedynkę minął linię mety, choć był mocno naciskany przez goniącą grupę z Adrią Mobil na czele.
- Zdecydowałem się na atak dość spontanicznie. Czuję się mocny i wiem, że mam niezłą formę, co udało się przełożyć na wygraną - mówił jeden z najbardziej utalentowanych kolarzy młodego pokolenia w Polsce.

- Wcześniej spróbowałem odjazdu z Darkiem Baranowskim. Było to chyba na 4 kilometry do mety. Wykorzystaliśmy jedno ze wzniesień, których w końcówce dzisiejszego etapu było sporo. Niestety grupa nie chciała odpuścić tej akcji. Wszystko kasowali kolarze z Adrii Mobil, których uwarzam de facto za faworytów do wygranej. Są naprawdę mocni - relacjonował kolarz CCC Polsat Polkowice.

- Gdy doścignął nas peleton, musiałem trochę odpocząć. Nie wiedziałem jeszcze wtedy, że zdecyduję się na kolejną akcję, choć namawiał mnie do tego Sylwek (Janiszewski - przyp. red.).

- Skoczyłem samotnie, ale wiem, że gonili mnie kolarze z Adrii. Mają mocną ekipę i mogą wygrać ten wyścig.

- Jeśli chodzi o plany na kolejne dni, to jutro czeka nas najcięższy etap. Na pewno chciałbym powalczyć o jeszcze jeden etapowy triumf, ale zdaję sobie sprawę, że będzie bardzo ciężko. Choć jestem w formie, wykruszyła się nam drużyna. Wycofał się Marek Rutkiewicz, wczoraj z jazdy musiał zrezygnować Łukasz Owsian. Mamy więc tylko czwórkę kolarzy.

- Lubię jazdę po górach, więc czułem się dziś bardzo dobrze. Trochę przeszkadzał mi upał, ale wszyscy mieli takie same warunki.

- W sobotę z ostatniej premii górskiej jest do mety tylko 8 kilometrów. Czuję się na tym wyścigu bardzo dobrze i chciałbym to wykorzystać. Nie jestem może mistrzem zjazdów, ale radzę sobie na nich całkiem dobrze. Zobaczymy jak ułoży się jutrzejsza rywalizacja.
źródło: s24.pl

piątek, 6 lipca 2012

WSiO: Honkisz wygrywa w Kielcach

WSiO: Honkisz wygrywa w KielcachZwycięzcą  4. etapu Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków z metą w Kielcach został zawodnik ekipy CCC Polsat Polkowice, Adrian Honkisz. Na mecie w Kielcach pokonał Mateja Mugerlia (Adria Mobil) i   Luca  Hagenaarsa (Metec Cyclingteam).
Przez pierwsze trzy etapy wyścigu, kolarze rywalizowali  na trasach które całkowicie prowadziły po płaskich terenach a o zwycięstwa etapowe walczyli sprinterzy.  Dwa zwycięstwa odniósł Andre Schulze z ekipy Team Netapp z którym dzielnie rywalizował sprinter ekipy CCC Polsat Polkowice, Sylwester Janiszewski.  Mimo wyższości Niemca, Sylwek zajmuje wysoką,  5. lokatę w klasyfikacji generalnej wyścigu i jest najwyżej sklasyfikowanym polskim kolarzem.

Dzisiejszy, 4.etap wyścigu długości 158 kilometrów, kończył się metą w Kielcach, a na końcowych kilometrach pojawiły się pierwsze podjazdy.  Kolarzy pokonywali trzy górskie premie zlokalizowane na ostatnich 30-tu kilometrach trasy w Klonowie, Krajnie Wymyślona i Krajnie Parcele. Nie były one zbyt ciężkie do pokonania, niemniej jednak spowodowały znaczne porozrywanie peletonu.
Podczas dzisiejszego dnia, większą uciążliwością dla kolarzy była bardzo wysoka temperatura  (35 st. Celsjusza) i bardzo mocno palące słońce.  Lejący się żar z nieba dał się mocno we znaki wielu kolarzom.
Od samego startu kolarzy w Tomaszowie Maz. w peletonie dochodziło do licznych ataków i prób odjazdów. Jednak żaden z tych pierwszych ataków ni e zakończył się powodzeniem. Dopiero na 30 kilometrze trasy odskoczyła grupa czterech kolarzy z Łukaszem Bodnarem (BGŻ Team) i Piotrem Kirpszą (BDC MarcPol).  Uciekająca czwórka przez 80 kilometrów jechała razem, uzyskując sporą przewagę nad peletonem, która w pewnym momencie wynosiła prawie ponad 5 minut.  Peleton przez cały czas jazdy kontrolował ucieczkę i gdy do mety pozostawało coraz mniej kilometrów, momentalnie zniwelował przewagę.  Gdy rozpoczęły się pierwsze górki na czele peletonu pojawili się kolarze ekipy Adria Mobil i bardzo szybko dogonili uciekinierów.  Wysokie tempo jazdy i podjazdy pod górskie premie w Krajnie spowodowały, że na czele ukształtowała się prawie 50 osobowa grupa kolarzy z której rozpoczęły się pojedyncze ataki.
W końcówce etapu bardzo aktywnie jechał Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice). Na 4 kilometry do mety jechał w czteroosobowej grupce z Darkiem Baranowskim (BDC) mając niewielka przewagę nad pozostałą grupą kolarzy. Niestety odjazd został zlikwidowany.

Kiedy „najechał”  nas peleton, mimo, że do mety zostało niewiele ponad kilometr, zauważyłem jakby grupa stanęła – relacjonuje Adrian Honkisz. Postanowiłem wykorzystać ten moment i zaatakowałem. Był niewielki podjazd a na nim „spowalniacze”. Ominąłem je bezpiecznie bokiem i znalazłem się na ostrym zakręcie za którym była już tylko meta. Zdążyłem jeszcze spojrzeć za siebie i widząc, że mam nieco przewagi nad goniącym mnie kolarzem z Adrii , jeszcze mocniej nacisnąłem na pedały.  Do mety pozostawało niewiele metrów i z niedowierzaniem, że udało mi się pokonać rywali przejechałem kreskę.
Jako pierwszy, z uniesiona ręka w górze, linię mety przekroczył Adrian Honkisz a kilka metrów za nim jako drugi przejechał Matej Mugerli z ekipy Adria, który szczęśliwie uniknął kraksy która wydarzyła się tuz za ich plecami. W kraksie  leżało wielu kolarzy m.in. Sylwester Janiszewski.

Liderem wyścigu po czterech etapach został Marco Kump z ekipy Adria Mobil. Sylwester Janiszewski zajmuje 5.miejsce ze stratą do lidera 6 sekund.

Finisz Adriana Honkisza na mecie 4.etapu w Kielcach.

Adrian Honkisz na podium.
Wyniki 4.etapu, Tomaszów Maz. – Kielce

1. Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice)    3:51:44
2. Matej Mugerli (Adria Mobil)
3. Luc Hagenaars (Metec Cyclingteam)

41. Sylwester Janiszewski
80. Grzegorz Stępniak         4:59
95. Piotr Gawroński       
DNF Marek Rutkiewicz

poniedziałek, 2 lipca 2012

Adrian Honkisz zwycięzcą Tyskiego Kryterium Fiata

Adrian Honkisz zwycięzcą Tyskiego Kryterium FiataZwycięstwem Adriana Honkisza (CCC Polsat Polkowice) zakończyła się dziesiąta edycja Tyskiego Kryterium Fiata. Podium elity dopełnili: Adam Pierzga (Mostostal Puławy) i Paweł Bernas (GKS Cartusia Kartuzy). Wśród juniorów popisowo pojechał Patryk Stosz (UKS Stobrawa Kluczbork), a najlepszymi z kobiet okazały się Paulina Brzeźna-Bentkowska (Atom Boxmet Dzierżoniów) i Magdalena Plich (BDC Kolejarz Jura Częstochowa).
Tychy na swoim kryterium gościły kolarzy już po raz dziesiąty. Rok temu, kiedy wszystkich rywali zdeklasował Adam Pierzga (wówczas Gwada Bikers 118), narzekano na małą popularność wyścigu wśród zawodowych kolarzy naszego rodzimego peletonu. Świeżo przybyły z Gwadelupy kolarz zdublował peleton, a przewaga jego poziomu nad pozostałymi, mało znanymi zawodnikami, była wręcz rażąca. W zeszłym roku brakowało nazwisk, brakowało ekip i mimo, że nie brakowało środków w puli nagród, zaczęto się obawiać o przyszłość jednej z ciekawszych śląskich imprez. Te obawy całkowicie jednak rozwiała edycja tegoroczna.

Śląsk przywitał zawodników iście tropikalnym upałem. Zawodnicy wszelkich kategorii, poczynając od dzieci i żaków, na VIP-ach i Oldboyach kończąc, rywalizowali w tych niełatwych warunkach już od godziny 10. Zmagania toczyły się na dwukilometrowej pętli położonej w pobliżu Jeziora Paprocany i hotelu Piramida. Trasa niełatwa, według niektórych nawet mordercza, była skąpana w palącym słońcu, co kolarzy z pewnością nie pocieszało, ale dla również męczących się w upale kibiców stanowiło wartość dodaną sportowego widowiska.

Przede wszystkim jednak wartość dodaną dla kibiców i obserwatorów stanowili, a jakże, kolarze, a Ci do Tychów zjechali wyjątkowo tłumnie, na co z pewnością duży wpływ miała wysokość nagród. Nieczęsto bowiem na naszych polskich „ogórach” zdarza się, aby najlepsza juniorka dostawała 500 złotych, zwycięzca elity aż 3 tysiące złotych, a opłacane miejsca sięgały aż czołowej piętnastki. Idąc za zachodnioeuropejskimi trendami chciałoby się zapytać : „A gdzie Fiat za pierwsze miejsce?”, ale wracając na polską ziemię trzeba przyznać, że pula nagród była naprawdę imponująca i przyciągająca.

W elicie kobiet triumf przypadł nie byle komu, bo Paulinie Brzeźnej-Bentkowskiej, świeżo upieczonej srebrnej medalistce krajowych mistrzostw i rezerwowej polskiej kadry na zbliżające się wielkimi krokami igrzyska w Londynie. Drugie miejsce w udziale przypadło kolejnej z naszych srebrnych medalistek, tym razem orliczce Natalii Mielnik . Obie zawodniczki teamu LKS Atom Boxmet Dzierżoniów zgodnie współpracując objechały Magdalenę Pyrgies (GK Merida Gliwice). W klasyfikacji juniorek najlepsza okazał się kolejna z gwiazd rodzimego kolarskiego podwórka, czasowa mistrzyni Polski Magdalena Plich (BDC Kolejarz Jura Częstochowa).

Bardzo ciekawie zakończyły się zmagania juniorów, które były właściwie sztuką jednego aktora. Patryk Stosz, bo o nim mowa, choć zgromadził nieco mniej punktów niż Marcin Bijak (UKS GK Zagłębie Sosnowiec), zachwycał aktywną i waleczną postawą, zwłaszcza w końcówce wyścigu. Reprezentant UKS Stobrawa Kluczbork na deser ustrzelił jeszcze dubla wszystkim swoim kolegom. Może i niepotrzebnie, ale oglądało się dobrze i tyle.

Im dalej w las tym więcej drzew, więc emocje sięgały zenitu podczas wspólnego wyścigu orlików elity, a nawet sporo przed nim, kiedy to obserwować można było coraz to nowsze gwiazdy polskiego peletonu zjeżdżające na osiedlowy parking. Swoje delegacje przysłała wielka trójca: CCC, BDC i BGŻ. Szeregi pomarańczowych, oprócz Honkisza i Zielińskiego, zasilił świeżo upieczony brązowy medalista MP, rewelacyjnie spisujący się w tym sezonie Sylwester Janiszewski. „Bankowców” przyjechało aż pięciu, ciekawe po co, skoro nieszczególnie przełożyło się to na końcowe wyniki: najwyżej z nich, na 7. miejscu sklasyfikowany został Michał Podlaski. Reszta jego towarzyszy znalazła się poza pierwszą dziesiątką, ale chociaż wszyscy ukończyli. Z kolei „smerfy” postawiły, jak zazwyczaj, na młodzież, tym razem w osobach Kacpra Gronkiewcza i Konrada Kotta. Ci z kolei wyścigu nie ukończyli. W Tychach pojawił się również niecodzienny na szosach widok w postaci Wojciecha Halejaka (HP Sferis), zawitał też Piotr Zieliński (VC Pays de Lorient), a także szereg zawodników z KTK Kalisz, Cartusii Kartuzy czy Wibatechu.

Tuż przed startem, w miarę wzrostu temperatury i wilgotności powietrza, na wniosek zawodników i dyrektorów sportowych Komisarz David Sobura podjął decyzję o skróceniu ilości okrążeń i tym samym długości trasy, z 60 do 48 kilometrów. Na twarzach kolarzy po tej wiadomości zawitała ulga, która jednak szybko zniknęła po przejechaniu przez nich pierwszych dwóch okrążeń w bezwietrznym upale. Z zaciętymi jednak minami podejmowali się kolejnych ataków i akcji zaczepnych. W pierwszej części wyścigu dłużej na przedzie peletonu utrzymywał się podwójny srebrny medalista z MP Paweł Bernas, który mimo, iż reprezentował jeszcze Cartusię, z pewnością chciał się pokazać z jak najlepszej strony przed swoim przyszłym pracodawcą, czyli BDC. W połowie zmagań akcję Bernasa skasował jednak obrońca tytułu Adam Pierzga (Mostostal Puławy). Wkrótce koła Pierzgi zdołał się utrzymać tylko Adrian Honkisz (CCC Polsat Polkowice), a zmęczony Bernas zjechał do peletonu, a raczej do jednej z kilku mniejszych grupek.

Na kolejnych okrążeniach duet Pierzga-Honkisz zgodnie współpracując w odjeździe zdołał wypracować niecałą minutę przewagi, przy okazji rozgrywając między sobą cenne premie. Różnicą trzech punktów zwyciężył pierwszy również na kresce Honkisz, pozostawiając drugie miejsce dla Pierzgi i trzecie dla Bernasa, który tym samym wygrał w młodszej kategorii. Podium orlików po aktywnej jeździe dopełnili: Mateusz Nowak (KTK Kalisz) i Mieszko Bulik (TC Chrobry Felt Głogów). Na koniec nastąpiła, jak zawsze, uroczysta dekoracja, a po niej kolarskie święto „matki boskiej pieniężnej”, wyjątkowo w Tychach uroczyste.

Reasumując: wszystko na plus, łącznie z wybitnie wpasowanym pomysłem skrócenia trasy, który przysłużył się kolarzom, kibicom, mediom i sędziom. Wyrazy uznania dla organizatora, utytułowanego byłego kolarza, przesympatycznego Zygmunta Hanusika łączę z życzeniem, aby więcej takich wyścigów zagościło w naszym polskim kolarskim kalendarzu.

źródło: pro-cycling.org, Aneta Wójcik

Mateusz Taciak przed czwartym występem w Tour de Pologne

Mateusz Taciak przed czwartym występem w Tour de PologneMateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice) od kilku lat jest filarem Reprezentacji Polski lub swojej drużyny w składzie na Tour de Pologne. Kolarz z Kórnika po raz czwarty w karierze wystąpi w naszym narodowym Tourze.
Taciak to wszechstronny zawodnik, który bardzo dobrze jeździ na czas i dobrze spisuje się w górach. W przeszłości ścigał się we Francji, gdzie był jednym z najlepszych amatorów.

“Już czwarty raz z rzędu pojadę Tour de Pologne. Zostałem powołany do składu za dobrą dyspozycję – tak jak co roku, bo to zbyt ciężki i ważny wyścig by miało być inaczej. Dziękuję za to Piotrowi Wadeckiemu, że po raz kolejny wierzy we mnie. Dziękuję rownież naszym sponsorom, firmie CCC – Panu Dariuszowi Miłkowi, Telewizji Polsat oraz Gminie Polkowice za możliwość jaką mi dają w dalszym rozwoju sportowym.”, powiedział dla portalu naszosie.pl 28-letni zawodnik.
“Przypuszczam, że moje zadania podczas 69. edycji TdP będą takie jak w poprzednich startach. Na każdym etapie będę zabierać się w ucieczki i walczyć o koszulkę aktywnego oraz pomagać naszym liderom, “Rutkowi” i “Huzarowi”, dodał.
Taciak nie wybiega w przyszłość i nie nastawia się któryś z konkretnych etapów. Swojej szansy będzie szukał podczas wszystkich odcinków. “Nie mam jakiegoś upatrzonego etapu. W moim przypadku każdy będzie wyglądał podobnie, bez względu na to czy będzie płasko czy po górach”, opowiadał były, trzykrotny brązowy medalista MP w jeździe na czas.
Jeśli chodzi o jego przygotowania do wyścigu dookoła Polski, to podopieczny Piotra Wadeckiego nie będzie już brał udziału w żadnym starcie, przed docelową imprezą sezonu. Były zawodnik Mroza wybiera się teraz w góry, by tam potrenować na podjazdach.
Mateusz Taciak w tym sezonie zajął m.in 3. miejsce w Wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich i zajął 4. miejsce w czasówce podczas Mistrzostw Polski, gdzie przegrał jedynie z braćmi Bodnar oraz Michałem Kwiatkowskim.

źródło: www.naszosie.pl