W Cieszynie Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) zajął siedemnaste miejsce. W generalce "Maniek" jest najwyżej sklasyfikowanym Polakiem.- Przed dzisiejszym etapem mówiłeś, że pojedziesz spokojnie. A tutaj zameldowałeś się w pierwszej większej grupce.
- Mówiąc spokojnie miałem na myśli, żeby bez stresu dojechać do mety i nie zgubić ważnych sekund. Dojechałem w pierwszej grupce, co było moim celem, więc jestem zadowolony. Nie ma co narzekać.
- Jutro kolejny górski etap wokół Zakopanego, na którego dojdzie prawdopodobnie do selekcji faworytów. Waszym liderem jest...
- ... Marek Rutkiewicz. Będziemy oczywiście jechać "Rutka" i wspierać go jako drużyna, jak tylko się da.
- W tym roku wziąłeś udział już w kilkunastu wyścigach, wielu polskich. Jak duże są różnice między krajowymi imprezami a WorldTour? Zapewne spore...
- Pewnie, że spore. Wystarczy popatrzeć na średnie prędkości i wszystko stanie się jasne. Nie czuję się jednak tak bardzo zmęczony po czterech dniach rywalizacji.
- Jesteś najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w generalce. Co dostałeś w nagrodę na cieszyńskim podium?
- Jeszcze nie patrzyłem... Płyty DVD, m.in. "Czas honoru". Obejrzę je, jak będę miał czas. Na razie koncentruję się na dwóch najbliższych etapach.
Źródło: "tdp2011.s24.pl"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz