wtorek, 30 sierpnia 2011

Skład ekipy CCCPolsat Polkowice na Bergamascę.

Skład ekipy CCCPolsat Polkowice na Bergamascę.W środę, 31.08.br. rozpoczyna się we Włoszech, 41. edycja wyścigu Settimana Ciclistica Lombarda by Bergamasca (kat. 2.1). Na starcie wyścigu stanie również ekipa CCC Polsat Polkowice.

Dyrektor sportowy ekipy Piotr Wadecki powołał na ten bardzo trudny wyścig ekipę w mocnym składzie: Marek Rutkiewicz, Mateusz Taciak, Mariusz Witecki, Jacek Morajko, Tomasz Kiendyś, Bartłomiej Matysiak, Jose Mendes, Andre Schulze oraz Rafał Ratajczyk.

Wyścig Ciclistica Lombarda by Bergamasca składa się z czterech etapów a kolarze będą mieli do pokonania trasę o łącznej długości 686 km. W ubiegłym roku zwycięzcą wyścigu został Michele Scarponi a trzeci był Przemysław Niemiec.

Program wyścigu:

31 sierpień, 1 etap , Nembro - Castione della Presolana 176.9 km
1 wrzesień, 2 etap, Calcinato 199 km
2 wrzesień, 3 etap, Alzano Lombardo 162.5 km
3 wrzesień, 4 etap, Gorle – Bergamo 147.4 km

niedziela, 28 sierpnia 2011

Marek Rutkiewicz Górskim Mistrzem Polski 2011.

Marek Rutkiewicz Górskim Mistrzem Polski 2011.W rywalizacji o tytuł Górskiego Mistrza Polski 2011 najlepszym okazał się zawodnik ekipy CCC Polsat Polkowice, Marek Rutkiewicz, który samotnie minął linie mety pokonując kolegę klubowego Mateusza Taciaka i zawodnika BGŻ Team, Pawła Cieślika.

Do rywalizacji o tytuł najlepszego „górala” wśród zawodników elity, na starcie w Podgórzynie stanęło 121 kolarzy. Do wyścigu, ekipa CCC Polsat Polkowice przystąpiła w pełnym, 14-osobowym składzie (bez zawodników zagranicznych) z ubiegłorocznym zwycięzcą, Markiem Rutkiewiczem. Na starcie nie zabrakło również kolarzy z BGŻ Team, BDC Team, Legii, Mostostalu i innych klubów sportowych. Peleton miał do pokonania trasę o łącznej długości 124,2 kilometra (8 rund po 14,2 kilometra).

Od samego startu wyścig rozgrywał się pod dyktando kolarzy ekipy CCC Polsat Polkowice, którzy całkowicie zdominowali rywalizację. Już na pierwszych rundach „pomarańczowi” narzucili bardzo mocne tempo jazdy co spowodowało porwanie się peletonu. Utworzyło się kilka grup a na czele jechało większość kolarzy CCC. Bardzo mocno pracował Marek Rutkiewicz który od samego początku jechał w pierwszej grupce razem z Jackiem Morajko.

Tuż przed końcem rywalizacji, na samotny atak zdecydował się ubiegłoroczny triumfator wyścigu , Marek Rutkiewicz, który samotnie minął linię mety i został Górskim Mistrzem Polski 2011.
Z minutową strata do zwycięzcy, na metę jako drugi przyjechał Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice). Paweł Cieślik (BGŻ Team) zajął trzecie miejsce.

Wyniki wyścigu o tyłuł Górskiego Mistrza Polski 2011.

1. Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice)
2. Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice)
3. Paweł Cieślik (BGŻ Team)
4. Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice)

6. Adrian Honkisz
8. Kamil Zieliński
9. Dariusz Batek

czwartek, 25 sierpnia 2011

GP Industria Carnago - zwycięża Visconti, Batek na 64 miejscu.

 GP Industria Carnago - zwycięża Visconti, Batek na 64 miejscu.Zwycięzcą włoskiego klasyku GP Industria e Commercio Artigianato Carnaghese, został kolarz ekipy Farnese Vini , Giovanni Visconti. Dariusz Batek z ekipy CCC Polsat Polkowice, ukończył rywalizację na 64 miejscu.

Aktualny mistrz Włoch na mecie w Carnago wyprzedził Simona Ponziego (Liquigas-Cannondale) oraz Manuela Bellettiego z Colnago CSF. Na 14 miejscu finiszował Polak z ekipy Liquigas,Maciej Paterski a najlepszym z ekipy CCC Polsat Polkowice okazał się Dariusz Batek, który minął linię mety na 64 miejscu. Pozostali kolarze ekipy „pomarańczowych” nie ukończyli wyścigu.

Wyniki wyścigu:

1. Giovanni Visconti (Ita) Farnese Vini - Neri Sottoli 4:43:52
2. Simone Ponzi (Ita) Liquigas-Cannondale 0:00:01
3. Manuel Belletti (Ita) Colnago - CSF Inox

64. Dariusz Batek (Pol) CCC Polsat Polkowice 0:02:08
DNF Paweł Charucki
DNF Adrian Honkisz
DNF Sylwester Janiszewski
DNF Rafał Ratajczyk

niedziela, 21 sierpnia 2011

Dobra jazda Marka Rutkiewicza w klasyku Vattenfall Cyclassics

Dobra jazda Marka Rutkiewicza w klasyku Vattenfall CyclassicsNorweg Edvald Boasson Hagen z zespołu Sky został zwycięzcą rozegranego w Hamburgu, klasyku Vattenfall Cyclassics. Na 18. pozycji finiszował najlepszy z kolarzy ekipy CCC Polsat Polkowice, Marek Rutkiewicz.

Podczas tegorocznej edycji klasyku Vattenfall Cyclassics kolarze mieli do pokonania bardzo trudną trasę długości 216 kilometrów z 15 % podjazdem pod wzniesienie Waserberg. Przez cały czas trwania wyścigu w peletonie dochodziło do licznych odjazdów jednak ten najważniejszy który rozstrzygnął o losach wyścigu miał miejsce na kilkanaście kilometrów do mety. Odjechała wówczas 34 osobowa grupa kolarzy a w niej dwóch Polaków: Marek Rutkiewicz z CCC Polsat Polkowice i Bartek Huzarski z NetApp. W odjeździe tym znalazła się m.in. 5-osobowa reprezentacja ekipy Sky która mocno pracowała by odjazd dojechał do mety i losy wyścigu rozstrzygnąć na swoja korzyść.
Ucieczka dojechała do mety z 30 sekundową przewaga nad goniącym peletonem a zwycięzcą wyścigu został Edvald Boasson Hagen z ekipy Sky. Norweg okazał się lepszy od Niemca Geralda Ciolka z Quick Stepu i Słoweńca Boruta Bozica z Vacansoleil.


Wyniki Vattenfall Cyclassics

1. Edvald Boasson Hagen (Nor) Sky Procycling 4:49:40
2. Gerald Ciolek (Ger) Quickstep Cycling Team
3. Borut Bozic (Slo) Vacansoleil-DCM Pro Cycling Team

18. Marek Rutkiewicz
76. Jacek Morajko 00:54
94. Kamil Zieliński 02:53
95. Mateusz Taciak
96. Mariusz Witecki
141. Bartłomiej Matysiak 21:00
DNF Paweł Charucki
DNF André Schulze

sobota, 20 sierpnia 2011

Ekipa CCC Polsat Polkowice na starcie Vattenfall Cyclassics.

Ekipa CCC Polsat Polkowice na starcie Vattenfall Cyclassics.W niedzielę, 21 sierpnia w Hamburgu zostanie rozegrana 16 edycja jednego z najważniejszych wyścigów w światowym kalendarzu UCI Word Tour 2011 – Vattenfall Cyclassics. Na starcie wyścigu z dziką kartą stanie ekipa CCC Polsat Polkowice.

Do rywalizacji w wyścigu przystąpi 21 ekip, a wśród nich wszystkie ekipy UCI Pro Teams, a także trzy z dzikimi kartami: CCC Polsat Polkowice, Team NetApp i Skil Shimano.

Ekipa „pomarańczowych” pod wodzą dyrektora sportowego, Roberta Krajewskiego pojedzie w składzie: Paweł Charucki, Andre Schulze, Marek Rutkiewicz, Mateusz Taciak, Jacek Morajko, Bartłomiej Matysiak, Mariusz Witecki i Kamil Zieliński.

Start i meta wyścigu zlokalizowana jest w Hamburgu a kolarze będą pokonywać trasę długości 215 kilometrów.

Pierwszy raz wyścig został rozegrany w 1996 roku jako HEW-Cyclassics Hamburg. W 2006 roku zmieniono jego nazwę na Vattenfall Cyclassics wpisując go jednocześnie do kalendarza imprez Pro Tour. Trasa wyścigu prowadzi na rundach wokół Hamburga i nie należy do łatwych, gdyż kolarze muszą wielokrotnie wspinać się na wzgórze Waseberg a także pokonywać najwyższy w Hamburgu most – Köhlbrandbrücke.

Puchar MON dla Kiendysia.

Puchar MON dla Kiendysia.Zwycięzcą 50 edycji Pucharu Ministra Obrony Narodowej został Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice). Na mecie w Płocku pokonał współtowarzyszy ucieczki: Radosława Romanika (BGŻ Team) i Słowaka z Dukli Trencin, Jurko Mateja.

Podczas jubileuszowej edycji wyścigu o Puchar MON kolarze mieli do pokonania trasę długości 170 kilometrów, która prowadziła drogami wokół Płocka. Na starcie honorowym na płockim rynku stanęło 65 kolarzy z polskich ekip zawodowych a także kolarze z Białorusi i Słowacji. Po stracie ostrym i kilkukilometrowym dojeździe, kolarze wjechali na duże 17,2 kilometrowe rundy, które pokonywali aż siedem razy.

Od samego startu w peletonie który narzucił bardzo wysokie tempo jazdy dochodziło do wielu ataków i prób odjazdów. Bardzo silny boczny wiatr towarzyszył przez cały czas trwania wyścigu co sprzyjało atakom i dość często powodował porwanie peletonu na małe grupki. Podczas pokonywania jednego z okrążeń do przodu odskoczyła trójka kolarzy: Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice), Radosław Romanik (Bank BGŻ Team) oraz Słowak Matej Jurco (Dukla Trencin – Merida). Dość szybko ucieczka zyskała przewagę nad peletonem i w pewnym momencie przewaga wynosiła prawie 5 minut. Kiedy peleton wjechał na 3 małe rundy ulicami Płocka, przewaga nad peletonem wynosiła prawie 3 minuty i wiadomo już było, że trzyosobowa ucieczka dojedzie do mety.

Tuż przed finiszem zaatakował Tomasz Kiendyś i samotnie minął linie mety uzyskując 9 sekundową przewagę nad drugim Radosławem Romanikiem. Na trzeciej pozycji finiszował Jurko Matej.

Mocno porozrywany peleton, przyprowadził na metę Łukasz Bodnar (CCC Polsat Polkowice), który tym samym zdobył kolejne punkty do klasyfikacji generalnej BGŻ ProLigi i pod nieobecność Tomasza Marczyńskiego, odebrał mu koszulkę lidera i został zwycięzcą całego cyklu w sezonie 2011.
W klasyfikacji drużynowej wyścigu zwycięską okazała się ekipa CCC Polsat Polkowice

Wyniki wyścigu o Puchar Ministra Obrony Narodowej, 20.08.2011

1. KIENDYŚ Tomasz CCC POLSAT POLKOWICE 4 02 27
2. ROMANIK Radosław BANK BGŻ 0 00 09
3. JURCO Matej DUKLA TRENCIN MERIDA 0 00 10
4. BODNAR Łukasz CCC POLSAT POLKOWICE 0 02 57

8. JANISZEWSKI Sylwester 0 03 40
11. SMOLEŃ Tomasz 0 03 44
12. BATEK Dariusz 0 03 47
19. HONKISZ Adrian 0 04 47
36. JANIACZYK Błażej 0 07 14

wtorek, 16 sierpnia 2011

28. miejsce Mendesa w klasyku Tre Valli Varesine.

28 miejsce Mendesa w klasyku Tre Valli Varesine.Davide Rebellin (Miche-Guerciotti), został zwycięzcą włoskiego klasyka Tre Valli Varesine kat.UCI 1HC. Na mecie w Campione d’Italia pokonał rodaka z ekipy Colnago – CSF Inox, Domenico Pozzovivo i Francuza Thibauta Pinot z ekipy FDJ. Jose Mendes zajął 28 miejsce.

Na starcie wyścigu, którego trasa wynosiła 199 kilometrów stanęła czołówka kolarzy włoskich ekip zawodowych a wśród nich m.in. Ivan Basso, Vincenzo Nibali, Danilo Di Luca, Damiano Cunego, Petre Sagan i wielu innych znakomitych kolarzy. Ekipa CCC Polsat Polkowice przystąpiła do wyścigu w składzie: Jose Mendes, Adrian Honkisz, Sylwester Janiszewski, Paweł Charucki, Dariusz Batek i Tomasz Smoleń.

Podczas trwania całego wyścigu, kontrolę nad rywalizację sprawowała ekipa Liquigas-Cannondale, która konsekwentnie kasowała wszystkie ucieczki, próbując doprowadzić swojego lidera, Petera Sagana do zwycięstwa w tym wyścigu.

Do finałowego podjazdu, na rzecz Petera Sagana pracowali m.in. Ivan Basso oraz Vincenzo Nibali, który nadał mordercze tempo jazdy. Tego tempa nie wytrzymał Peter Sagan a wykorzystał to Davide Rebellin, który tuż przed metą odskoczył od mocno porwanej grupy i z 4 sek. przewagą wjechał jako pierwszy na metę pokonując Domenico Pozzovivo (Colnago – CSF Inox). Na trzeciej pozycji zameldował się na mecie Francuz z FDJ, Thibaut Pinot.

Najwyżej sklasyfikowanym z kolarzy CCC Polsat Polkowice został Jose Mendes, który ukończył wyścig na 28. miejscu. Na 80. miejscu, ze stratą 4:23 min, do zwycięzcy linię mety minął Dariusz Batek. Pozostali „pomarańczowi”, nie ukończyli rywalizacji.

Wyniki wyścigu:

1. Davide Rebellin (Ita) Miche – Guerciotti 4:41:30
2. Domenico Pozzovivo (Ita) Colnago – CSF Inox 0:00:04
3. Thibaut Pinot (Fra) FDJ 0:00:07

28. José Mendes (Por) CCC Polsat Polkowice 0:01:04
80. Dariusz Batek (Pol) CCC Polsat Polkowice 0:04:23

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Tomasz Marczyński nowym liderem BGŻ ProLigi

Tomasz Marczyński nowym liderem BGŻ ProLigiTomasz Marczyński z grupy CCC Polsat Polkowice został nowym liderem BGŻ ProLigi po rozegranych w weekend klasykach Memoriale Henryka Łasaka oraz Pucharze Uzdrowisk Karpackich. Drugie miejsce zajmuje Łukasz Bodnar a trzeci jest Marek Rutkiewicz, obaj z grupy CCC Polsat Polkowice. Przed ostatnim wyścigiem BGŻ ProLigi wiadomo już, że tytuł zwycięzcy cyklu trafi do kolarza zespołu z Polkowic.

Na starcie Memoriału Henryka Łasaka stanęło 150 kolarzy wszystkich czołowych polskich grup oraz mocna obsada kolarzy z zagranicy. Wyścig obfitował w wiele ucieczek, jednak decydujący okazał się odjazd na ostatnim okrążeniu. Wówczas na atak zdecydowało się sześciu kolarzy a wśród nich dwóch Polaków Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) oraz Paweł Cieślik (Bank BGŻ). Lepsi od Polaków okazali się kolarze z zagranicy a konkretniej ze Słowenii. Zwyciężył Luca Mezgec (Sava) przed Blazem Furdi (Adria Mobil). Trzecie miejsce zajął Tomasz Marczyński a piąty był Paweł Cieślik.

Dzień później kolarze stanęli na starcie Pucharu Uzdrowisk Karpackich. Tym razem rywalom z zagranicy zrewanżowali się Polacy, zajmując dwa pierwsze miejsca. Po finiszu z 2-osobowej ucieczki pierwszy linię mety minął Jacek Morajko wyprzedzając Marka Rutkiewicza. Obaj Polacy wspólnie jechali w ucieczce ponad 90 kilometrów. Piąte miejsce zajął młodzieżowiec Kamil Gradek (GK Kellys Cartusia Kartuzy).

Po zakończeniu obu klasyków po raz pierwszy od początku sezonu nastąpiła zmiana lidera BGŻ ProLigi. Prowadzenie w cyklu objął kolarz grupy CCC Polsat Polkowice Tomasz Marczyński, który wyprzedza ustępującego lidera Łukasza Bodnara oraz Marka Rutkiewicza. Przed kończącym rywalizację w BGŻ ProLidze Pucharem Ministra Obrony Narodowej szansę na końcowe zwycięstwo zachowała jedynie wspomniana trójka. O tym kto wygra tegoroczną BGŻ ProLigę dowiemy się w dniu 20 sierpnia.

Klasyfikacja BGŻ ProLigi po Pucharze Uzdrowisk Karpackich

1. Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) 168
2. Łukasz Bodnar (CCC Polsat Polkowice) 164
3. Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) 150
4. Robert Radosz (Team BDC) 107
5. Marcin Sapa (Team BDC) 101
6. Tomasz Smoleń (CCC Polsat Polkowice) 70
Krzysztof Jeżowski (Bank BGŻ) 70
8. Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice) 55
Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice) 55
10. Paweł Cieślik (Bank BGŻ) 42

13. Bartłomiej Matysiak 30
20. Błażej Janiaczyk 17
27. Sylwester Janiszewski 11

Janiaczyk podsumowuje start w Tour de Pologne

Janiaczyk podsumowuje start w Tour de PologneNa swoim blogu kolarskim, Błażej Janiaczyk podsumował start w tegorocznym Tour de Pologne, który okazał się dla niego bardzo pechowym. Na drugim etapie wyścigu, zawodnik CCC Polsat Polkowice znalazł sie w kraksie w wyniku czego doznał złamania żeber,mimo tego dalej kontynuował ściganie.

- To nie tak miało wyglądać. Przygotowania, tempówki za samochodem, dieta itp. Byłem dobrze przygotowany do Tour de Pologne. Świadczą o tym dobre wyniki na Wyścigu Dookoła Mazowsza, a tymczasem przyszedł drugi etap, kraksa ze zjazdu przy prędkości ponad 70km/h, praktycznie prawie zero reakcji hamowania i całym pędem uderzyłem w leżącego już zawodnika. Przekoziołkowałem i poprawiłem klatką piersiową w tylne koło innego kolarza.

- Na początku nie mogłem złapać oddechu. Wpadłem w panikę. Na szczęście zostali ze mną koledzy z drużyny – wielkie dzięki! -, którzy pomogli dojść do siebie i dojechać do mety.

- Pogotowie wyglądało jak pole bitwy, przywozili następnych kolarzy. Widziałem jak zszywali kolano Alessandro Ballanowi - nieciekawie to wyglądało. Na prześwietleniu wyszło, że mam złamane żebro i resztę mocno poobijanych. Nie żałuję jednak, że jechałem dalej. Mogłem jeszcze uczestniczyć w tak wspaniałym wyścigu przy tak licznej grupie kibiców. Najgorzej bolał mnie fakt, że robiłem już tylko za statystę. Jedyne co mogłem robić, to przywozić bidony chłopakom.

- Limitu mojego zagięcia sięgnąłem na szóstym etapie, na którym miałem już wszystkiego dość. Na pierwszej rundzie wycofałem się. Nie będę dobrze wspominał tegorocznego TdP, a szkoda. Teraz czeka mnie przerwa. Jak z moim zdrowiem nic się nie poprawi, to zacznę się ponownie ścigać pod koniec sierpnia. Na razie czekają mnie wizyty w Ciechocinku i dobry odpoczynek.

- Chciałbym podziękować wszystkim licznie zgromadzanym na trasie kibicom, byliście super!

Start Bartłomieja Matysiaka w Londynie

Start Bartłomieja Matysiaka w LondynieBrytyjczyk Mark Cavendish wygrał w Londynie przedolimpijski wyścig London-Surrey Cycle Classic. Dobra postawa dwóch startujacych Polaków: Michała Gołasia i Bartłomieja Matysiaka.

Brytyjczyk Mark Cavendish wygrał w Londynie wyścig London-Surrey Cycle Classic, przedolimpijski test finiszując najszybciej z około 20-osobowej grupy, która wyodrębniła się w wyniku kraksy niespełna 3 km przed metą. Drugi przyjechał Włoch Sacha Modolo, trzeci Francuz Samuel Dumoulin. Bardzo dobry występ zanotował Polak Michał Gołaś (Vacansoleil), zajmując piąte miejsce, piętnasty był Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice).

Kolarze wystartowali z centrum Londynu i po dojeździe do pętli wykonali dwie rundy. W czasie Igrzysk będzie ich dziewięć na łącznym dystansie 250 km.

Wyniki

1 Mark Cavendish (Great Britain)
2 Sacha Modolo (Italy)
3 Samuel Dumoulin (France)
4 Stuart O'Grady (Australia)
5 Michał Gołaś (Polska)
6 Borut Bozic (Słowenia)
7 Alexander Kristoff (Norwegia)
8 Matthew Goss (Australia)
9 Ian Bibby (Wielka Brytania)
10 Andrew Tennant (Wielka Brytania)
...
15. Bartomiej Matysiak (Polska).

źródło: rowery.org

Morajko wygrywa Puchar Uzdrowisk Karpackich

Morajko wygrywa Puchar Uzdrowisk Karpackich

Zwycięzcą 12. Wyścigu o Puchar Uzdrowisk Karpackich został kolarz ekipy CCC Polsat Polkowice, Jacek Morajko. Po brawurowej ucieczce z kolegą klubowym Markiem Rutkiewiczem samotnie przekroczyli metę w Polańczyku uzyskując 5-minutową przewagę nad peletonem.

Podczas drugiego z klasyków kolarze mieli do pokonania 160 kilometrową, bardzo trudną trasę która prowadziła z Rymanowa Zdroju, przez Iwonicz Zdrój, Komańczę, Cisną do Polańczyka. Do rywalizacji stanęło tak jak dnia poprzedniego prawie 150 kolarzy.

Od samego startu w peletonie nie było spokoju. Liczne ataki dość szybko podzieliły peleton. Jeszcze podczas pierwszego przejazdu przez lotna premie w Iwoniczu Zdroju peleton był podzielony na trzy części. Z przodu jechało trzech kolarzy CCC Polsat Polkowice: Jacek Morajko, Mariusz Witecki i Marek Rutkiewicz.
Po przejechaniu pierwszej z dużych 32-kilometrowych rund, na czele peletonu utworzyła się 17-osobowa czołówka. z ośmioma Polakami: Jackiem Morajko, Mariuszem Witeckim, Markiem Rutkiewiczem (wszyscy CCC Polsat Polkowice), Piotrem Sztobrynem (Bank BGŻ), Konradem Tomasiakiem(TC Chrobry Felt Głogów), Robertem Radoszem i Marcinem Sapą (BDC Team) i Radosławem Syrojciem (Olsztyńska Grupa Kolarska), do której następnie dołączyli kolejni kolarze.

Na drugim z dużych okrążeń z uciekającej grupy zaatakowali Marek Rutkiewicz i Jacek Morajko. Dość szybko uzyskali 20-sekundową przewagę nad ucieczką, która w tym czasie miała już 4 minuty przewagi nad mocno rozciągniętym i podzielonym peletonem, na czele którego pracowali kolarze BDC Team.
Na kolejnych kilometrach uciekająca dwójka dalej powiększała przewagę która urosła prawie do 5 minut. Na 15 kilometrów przed metą, mimo licznych prób zlikwidowania ucieczki wiadomo było, że nikt nie może zagrozić kolarzom CCC.

Ostatecznie jako pierwszy linie mety w Polańczyku przejechał Jacek Morajko przed Markiem Rutkiewiczem. Na trzeciej pozycji finiszował Kristijan Fajt z Adria Mobil.

Wyniki wyścigu o Puchar Uzdrowisk Karpackich, 14.08.2011

1. Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice) 4:09:56
2. Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice)
3. Krystjan Fajt (Adria Mobil)

17. Mariusz Witecki 05:41
25. Tomasz Marczyński 13:14
54. Tomasz Kiendyś
70. Kamil Zieliński
71. Łukasz Bodnar
88. Mateusz Taciak

Tomasz Marczyński trzeci w Memoriale Łasaka.

Tomasz Marczyński trzeci w Memoriale Łasaka.Zwycięzcą 13 Memoriału Henryka Łasaka został Słoweniec z ekipy Sava, Luka Mezgec. W sprinterskim pojedynku na mecie w Suchej Beskidzkiej pokonał rodaka, Blaza Fudriego (Adria Mobil) oraz Tomasza Marczyńskiego (CCC Polsat Polkowice).

Na starcie wyścigu stanęło 150 kolarzy reprezentujących wszystkie polskie ekipy zawodowe a a także kolarze z ekip zagranicznych z Niemiec, Czech, Słowacji, Białorusi, Mołdawii, Francji i Chorwacji. Kolarze mieli do pokonania trasę o łącznej długości 183 kilometrów drogami prowadzącymi wokół Suchej Beskidzkiej. Na początek peleton pokonywał czterokrotnie 4-kilometrową rundę ulicami Suchej Beskidzkiej a następnie wjechał na dużą, 31 kilometrową pętlę. Prowadziła ona przez Zembrzyce, Skawce, Mucharz, Tarnawę Górną, Krzeszów i Stryszawę. Trasa wyścigu prowadziła po mocno pofałdowanym terenie z jednym dość trudnym podjazdem usytuowanym w Tarnawie.

Od samego startu kolarze narzucili bardzo wysokie tempo jazdy. Już na rundach w Suchej Beskidzkiej w peletonie dochodziło do licznych ataków i krótkotrwałych odjazdów, lecz żadnemu nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Dopiero na pierwszej dużej rundzie z peletonu odjechała 16-osobowa grupa, w której znalazł się m.in. Marek Rutkiewicz. Uzyskała ona niewielka, kilkunastosekundową przewagę, ale na zjazdach z Tarnawy mocno pracujący peleton szybko zlikwidował odjazd.

Podczas pokonywania kolejnych rund z peletonu wielokrotnie odjeżdżały grupki uciekinierów lecz żadnej nie udało się uzyskać znaczącej przewagi. Peleton konsekwentnie likwidował wszystkie próby odjazdów. Nawet w momencie kiedy pogorszyły się warunki jazdy i zaczął padać dość intensywny deszcz, nie wpłynęło to na zmiany w peletonie.

Na ostatnia rundę peleton wjechał razem i wszystko wskazywało na to, że dojedzie do mety a finisz zostanie rozegrany z grupy. Jednak po serii kolejnych skoków z peletonu odskoczyła szóstka kolarzy. W grupie tej byli: Lukas Mezgec (Sava), Blaz Fudri (Adria Mobil), Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice), Kristijan Durasek (Laborika Favorit Team), Paweł Cieślik (Bank BGŻ Team) i Toma Nose (Adria Mobil). Stosunkowo szybko uzyskali 30-sekundową przewagę nad główną grupą i mimo, szaleńczej pogoni peletonu uciekająca szóstka zdołała dojechać do mety i rozegrać między sobą walkę o zwycięstwo. Jako pierwszy finiszował Słoweniec Mezgec, wyprzedzając rodaka Fudriego i podwójnego mistrza Polski Marczyńskiego. Z 16-sekundową stratą finiszowała grupa zasadnicza.

Wyniki Memoriału Henryka Łasaka, Sucha Beskidzka, 13.08. 2011:

1. MEZGEC Luka (SAVA) 4:19:44
2. FURDI Blaz (ADRIA MOBIL) + 0:00:00
3. MARCZYŃSKI Tomasz (CCC POLSAT POLKOWICE) + 0:00:00

25. ZIELIŃSKI Kamil 0:15
42. BODNAR Łukasz
44. KIENDYŚ Tomasz
53. MORAJKO Jacek
54. RUTKIEWICZ Marek
55. WITECKI Mariusz
56. TACIAK Mateusz

sobota, 6 sierpnia 2011

Rutkiewicz: ''Nie rozumiem sędziów''

Rutkiewicz: ''Nie rozumiem sędziów''Był jednym z faworytów 68. Tour de Pologne, niestety Markowi Rutkiewiczowi (CCC Polsat Polkowice) znowu nie udało się wygrać naszego narodowego wyścigu, mimo bardzo ambitnej jazdy.

- Znów się nie udało...

- Nie udało się, niestety. Myślę, że gdyby nie ten nieszczęsny Cieszyn i decyzja sędziów, którzy niesłusznie doliczyli mi siedem sekund, byłbym czwarty. Przyjechałem w tej samej grupie co Tomek Marczyński (CCC Polsat Polkowice) czy Bartosz Huzarski (reprezentacja Polski), a sędziowie dwa, trzy metry policzyli jako stratę. Nie rozumiem tego.


- Czy mimo tej sędziowskiej decyzji jesteś zadowolony z tegorocznego Touru i swojej jazdy?

- Ostatecznie zająłem dziesiąte miejsce w generalce. Byłem bardzo dobrze przygotowany do tego wyścigu i pudło było w zasięgu ręki. Miałem siły na podium. Jestem trochę smutny i rozczarowany, ale taki jest sport. Za rok znów podejdę i spróbuję wygrać. Brakuje niewiele. Cadel Evans dopiero w wieku 34 lat wygrał Tour de France. Trzeba robić swoje i nie poddawać się.

- Na TdP sezon się kończy. Jakie masz najbliższe plany startowe?

- Mieliśmy jechać za tydzień rekonesans olimpijski w Londynie, ale zostajemy w Polsce na dwóch wyścigach zaliczanych do ProLigi. Ten cykl jest bardzo ważny dla naszej ekipy, bo zajmujemy pierwsze trzy miejsca. Potem wybieramy się do Hamburga na Vattenfall Cyclassics, a jeszcze później Bergamasca. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to później zaczniemy przygotowania do mistrzostw świata w Kopenhadze.


Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Marczyński: ''Chciałem pozostawić jakiś ślad''

Marczyński: ''Chciałem pozostawić jakiś ślad''Jednym z głównych bohaterów dzisiejszego ostatniego etapu Tour de Pologne był Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice), który dwukrotnie uciekał. Popularny "Maniek" został niestety doścignięty na ostatnim kilometrze.

- Jesteś rodowitym krakusem. Przed własną publicznością pokazałeś się z bardzo dobrej strony walcząc do końca.

- Musiałem coś pokazać. Wczoraj miałem pecha. Na ostatniej rundzie złapałem defekt, więc można było zapomnieć o walce w klasyfikacji generalnej. Chciałem pozostawić jakiś ślad, że brałem udział w tym tourze.

- Dzisiaj pozostawiłeś nawet dwa ślady. Dwa razy uciekałeś.

- Tak można powiedzieć (śmiech). Walczyłem, nie poddawałem się. Miałem taką cichą nadzieję, że może się uda i że dojadę samotnie do mety. Ogólnie jestem zadowolony z tegorocznego touru. Dałem z siebie wszystko.

- W tym sezonie już kilka razy dowiodłeś, że znajdujesz się w super formie. W Złotoryi wygrałeś dwa złote medale. Jakie masz dalsze plany na ten rok?

- Jeszcze trochę wyścigów nam zostało. Przygotowujemy się do mistrzostw świata. A potem wybiorę się w październiku na urlop.

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

TdP: zwycięża Sagan, Rutkiewicz dziesiaty.

TdP: zwycięża Sagan, Rutkiewicz dziesiaty.Marcel Kittel z grupy Skil Shimano triumfował na siódmym etapie Tour de Pologne. Triumfatorem całej imprezy został Peter Sagan (Liquigas-Cannondale), który finiszując na drugim miejscu zdobył sześć sekund bonifikaty, które dały mu zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Siódmego, ostatniego dnia rywalizacji kolarze mieli do pokonania 128 kilometrów a całość trasy poprowadzono na rundach w Krakowie. Na początku odcinka zaatakowali Michał Podlaski z reprezentacji Polski i Jacek Morajko z CCC Polsat Polkowice.

Na kontrę zdecydował się Christophe Le Mevel (Garmin-Cervelo), a za nim pojechał Fabio Pisciopiello (De Rosa-Ceramica Flaminia). Dwójka nie zdołała jednak dojechać do prowadzących, którzy w tym momencie mieli 40 sekund przewagi nad peletonem. Chwilę później z przodu jechał już tylko reprezentant CCC Polsat Polkowice, bowiem wysokiego tempa narzuconego przez mistrza Polski z Kielc nie wytrzymał Podlaski.

Gdy do mety pozostawało 87 kilometrów Morajko miał minutę i dwadzieścia sekund przewagi. 70 kilometrów przed finiszem na kontratak zdecydował się Aleksander Pliuszin z Katiuszy, który szybko odskoczył peletonowi na trzydzieści sekund, lecz tracił do Morajko minutę i 20 sekund.

Mołdawianin stopniowo zbliżał się do Polaka z CCC Polsat Polkowice aż w końcu dogonił go. 62 kilometry do mety dwójka ta miała 30 sekund przewagi. W peletonie było coraz bardziej niespokojnie, obserwowaliśmy liczne kontrataki, próbował między innymi Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice).

W końcu Marczyński przebił się do przodu i zastąpił na prowadzeniu Jacka Morajko, który wrócił do peletonu. Po kilku kilometrach do dwójki Pliuszin i Marczyński dojechali jeszcze Daniele Righi (Lampre-ISD) i Luca Paolini (Katiusza). Czwórka osiągnęła przewagę około 30 sekund, jednak ostatecznie została doścignięta tuż przed lotną premią, chociaż Marczyński i Paolini do końca stawiali opór rozpędzonemu peletonowi.

W zaciętej walce na premii najlepszy okazał się Heinrich Haussler z Garmin Cervelo, drugie miejsce zajął Pater Sagan, a trzeci był Marco Marcato. Tuż po premii od peletonu po raz kolejny oderwał się Tomek Marczyński, do którego tym razem dołączył Portugalczyk Nelson Oliveira z RadioShack.

Uciekinierzy byli w stanie uzyskać minutę i dziewięć sekund przewagi. Gdy do mety pozostawało 15 kilometrów, różnica wciąż wynosiła minutę i kilkanaście sekund a na początku ostatniej rundy przewaga w dalszym ciągu utrzymywała się w granicach minuty.

Peleton narzucił jednak mocne tempo, czego efektem było to, że siedem kilometrów przed metą przewaga zmalała do kilkunastu sekund. Oliveira został w końcu złapany, ale Marczyński walczył dalej.

Marczyński został ostatecznie złapany dwa kilometry przed metą. W peletonie było bardzo nerwowo, bowiem finisz decydował o tym, kto okaże się zwycięzcą wyścigu.

Najszybszy okazał się Marcel Kittel, a drugie miejsce zajął Peter Sagan, zapewniając sobie triumf w całym wyścigu!

Najwyżej sklasyfikowanym kolarzem ekipy CCC Polsat Polkowice został Marek Rutkiewicz, który ukończył wyscig na dziesiątej pozycji ze strata do zwycięzcy 32 sek.

Wyniki 7.etapu, Kraków – Kraków, 128 km

1. KITTEL Marcel (Skil Shimano) 2h:50:00
2. SAGAN Peter (Liquigas-Cannondale)
3. HOWARD Leigh (HTC-Highroad)

12. RUTKIEWICZ Marek
73. MARCZYŃSKI Tomasz
75. TACIAK Mateusz
80. MATYSIAK Bartłomiej
90. BODNAR Łukasz 0:58
120. MENDES Jose 3:32
133. MORAJKO Jacek 12:01

Klasyfikacja generalna wyścigu

1. SAGAN Peter (Liquigas-Cannondale) 26h 39' 58''
2. MARTIN Daniel (Garmin Cervelo) + 00' 06''
3. MARCATO Marco (Vacansoleil) + 00' 07''

10. RUTKIEWICZ Marek 0:32
28. MARCZYŃSKI Tomasz 2:27
42. MENDES Jose 6:30
89. MORAJKO Jacek 29:26
114. MATYSIAK Bartłomiej 43:03
123. TACIAK Mateusz 50:32
128. BODNAR Łukasz 57:16

żródło: s24.pl

TdP: Martin zwycięża na królewskim etapie, aktywny Rutkiewicz.

TdP: Martin zwycięża na królewskim etapie, aktywny Rutkiewicz.Daniel Martin z amerykańskiej grupy Garmin - Cervelo wygrał szósty etap 68. Tour de Pologne z metą w Bukowinie Tatrzańskiej i został nowym liderem wyścigu. Bardzo dobra jazda Marka Rutkiewicza (CCC Polsat Polkowice).

Szóstego dnia ścigania kolarze mieli do pokonania bardzo trudne 207 kilometrów z 11 górskimi premiami m.in. z bardzo rudnym podjazdem pod Gliczarów. Od początku obserwowaliśmy wiele ataków, jednak większość z nich była błyskawicznie likwidowana.
W końcu z peletonu udało odjechać się 10-osobowej grupie kolarzy a byli w niej: Jacek Morajko (CCCPolsat Polkowice), Diego Ulissi (Lampre), Laurent Didier (Saxo), Thomas Rohregger (Leopard), Moris Possoni (Sky), Oscar Pujol (Omega), Nelson Oliveira (Radioshack), Patxi Vila (De Rosa), Simon Geschke (Skil) oraz Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM).

Uciekinierzy szybko zwiększali przewagę nad peletonem. Po przejechaniu czterdziestu kilometrów wynosiła ona cztery minuty.

Uciekająca grupa kolarzy pokonując kolejne kilometry trasy walczyła również o punkty na premiach górskich. O punkty walczyli m.in. Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice) i Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM). Trzecią premię wygrał Gołaś, wyprzedzając Morajkę i Vilę. Gołaś wygrał również czwarta premią, zaś na piątej najlepszy był Morajko. Największą różnice ucieczka zanotowała na szóstej premii, kiedy triumfował Gołaś, przed Morajko i Vilą. Przewaga wynosiła pięć i pół minuty.
W tym momencie zaczął się krytyczny moment dla ucieczki, która błyskawicznie traciła przewagę. Na ósmej premii górskiej na 140. kilometrze ponownie wygrał Gołaś, drugi był Morajko, a trzeci Vila..
Gdy do mety pozostawało 26 kilometrów uciekinierzy zostali ostatecznie złapani, a jako ostatni opór stawiał Thomas Rohregger.

Kiedy kolarze minęli ostatnią, jedenastą premię imienia Halupczoka którą wygrał Daniel Martin jadący z 10 sekundową przewagą nad peletonem, na zjeździe zaatakował Marek Rutkiewicz. Zdołał wyprzedzić Martina i dość szybko uzyskał nieco przewagi.
Za nim jechała grupa około dwudziestu kolarzy, wśród których byli miedzy innymi Przemysław Niemiec, Bartosz Huzarski, a także Peter Sagan.

Trzy kilometry przed metą Rutkiewicz wciąż był na czele, jednak w końcu został doścignięty. Gdy do mety pozostawał kilometr z grupki zaatakował Daniel Martin oraz Wout Poels z Vacansoleil. Irlandczyk wygrał etap, drugi był Poels, a trzeci Marco Marcato.

Na 13 miejscu linię mety minął Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) tracąc do zwycięzcy 6 sek.

Nowym liderem wyścigu został zwycięzca dzisiejszego etapu, Daniel Martin, który wyprzedza o 3 sek. Petera Sagana i Marco Marcato.

W klasyfikacji generalnej Marek Rutkiewicz zajmuje 10. Lokatę ze strata do lidera 27 sek.

Mariusz Witecki: ''Zjechał w swoim stylu''

Mariusz Witecki: ''Zjechał w swoim stylu''Ekspert Tour de Pologne, Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) podzielił się swoimi uwagami i spostrzeżeniami po kolejnym, królewskim 6 etapie wyscigu z metą w Bukowinie Tatrzańskiej.

Góry, góry i ponad 200 km do przejechania, ponad 4000 m przewyższenia, a w klasyfikacji generalnej mamy sekundowe straty co zapowiada jutro walkę. Na jedynej lotnej premii oczywiście, bo 3 sekundy, które są do zgarnięcia mogą zdecydować o zwycięstwie w całym wyścigu.

Dzisiaj podobnie jak na całym wyścigu oglądaliśmy ucieczkę tylko tym razem 10-osobową i znowu mieliśmy naszych reprezentantów "Moraja" Jacka Morajko i "Gołego" Michała Gołasia, który jechał bardzo dobrze i po tym etapie zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji na najlepszego górala. Brawo!!!


Zapowiadająca się walka na premii, w którą na pewno będzie celował Peter Sagan i Marco Marcato mający tylko 3 sekundy straty w "generalce", powinna też zapewnić koszulkę najaktywniejszego kolarza Adrianowi Kurkowi.

Warto było dzisiaj czekać na decydujący podjazd pod Gliczarów, niewiele zabrakło "Rutkowi" Markowi Rutkiewiczowi, żeby przetrzymał "koła" Martinowi a wtedy zdecydowanie łatwiej by im było dojechać do mety. Naprawdę szkoda, bo było widać że "Rutek" był bardzo zmotywowany i należało mu się miejsce na podium w tym wyścigu. Zresztą udowodnił to i podjął walkę, zjechał w swoim stylu ze zjazdu, dużo ryzykował bo było wąsko, a prędkość była bardzo duża. Może gdyby miał kogoś kto da mu zmianę pod górę, to dojechał by do mety, ale gdzie znaleźć takiego "wariata" ze zjazdu jak Marek...?

Dawno w Tour de Pologne nie widzieliśmy na ciężkim etapie aż tylu Polaków z przodu. Czwarte miejsce Przemka Niemca, na duże słowa pochwały i "respekt" zasłużył sobie Paweł Cieślik, który finiszował na doskonałym ósmym miejscu co jest chyba największym zaskoczeniem tego dnia. Ścigałem się z Pawłem przez dwa lata w jednej drużynie i wiem, że ma on duże predyspozycje do jazdy w górach a dzisiaj to udowodnił. Mam nadzieję, że zaprocentuje to i podpisze kontrakt na przyszły rok z dobrą ekipą, czego serdecznie mu życzę.

Po za tym "Rutek" po solowej akcji, która kosztowało go dużo sił, zdołał przyjechać na dobrym trzynastym miejscu, a zaraz za nim finiszował "Huzar" Bartek Huzarski, co dało mu siódme miejsce w "generalce". "Rutek" jest dziesiąty i gdyby nie sekundy stracone w Cieszynie było by miejsce w pierwszej piątce.

Jutro ostatni, płaski etap po krętych ulicach Krakowa. Możliwe, że znowu pójdzie odjazd, ale powinien zostać on skasowany przez Liquigas, który na pewno będzie chciał na premię rozprowadzić Petera. No, a na mecie... ponownie Marcel Kittel...?

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

czwartek, 4 sierpnia 2011

Marczyński: ''Jesteśmy zadowoleni''

Marczyński: ''Jesteśmy zadowoleni''O planach na jutrzejszy 6. etap i podsumowanie 5. etapu w wywiadzie dla ASInfo opowiedział Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice).


- Na razie wszystko układa się z naszym planem. Jesteśmy aktywni, pokazujemy się w ucieczkach. Przed nami jeszcze jutrzejszy etap, który może ustalić klasyfikację końcową wyścigu - powiedział po 5. etapie Tour de Pologne najlepszy polski kolarz w klasyfikacji generalnej Tomasz Marczyński z grupy CCC Polsat Polkowice.

- Jak się jechało na tym etapie?


- Trasa była ciężka, bo były duże przewyższenia. Przez pierwsze trzy rundy nie było zawrotnego tempa, ale na ostatnich dwóch już zaczęło się ściganie. To już piąty dzień ścigania i każdy czuje lekkie zmęczenie. Najważniejsze, że dojechaliśmy z przodu i nie straciliśmy ważnych sekund. Jesteśmy zadowoleni.

- W piątek kto będzie liderem, pan, czy Marek Rutkiewicz?

- Jak zaczynaliśmy wyścig, to liderem był Marek. Po dzisiejszym etapie to ja jestem w klasyfikacji generalnej najlepszym Polakiem, ale jutro na pewno wszystko będzie zależało od tego, jaka będzie sytuacja na trasie. Dziś Markowi udało się odjechać i zdobył na premii kilka cennych sekund do klasyfikacji generalnej.

Źródło: "ASInfo"

Wadecki: ''Chłopaki wiedzą o co walczą''

Wadecki: ''Chłopaki wiedzą o co walczą''Kolarze Piotra Wadeckiego wciąż walczą o najwyższe cele w 68. Tour de Pologne UCI World Tour. Menedżer ekipy CCC Polsat Polkowice opowiedział o planach zespołu na bardzo ciężki, szósty etap, a także scharakteryzował piąty etap wyścigu.

- Chyba można być zadowolonym po tym piątym etapie? Tomek Marczyński i Marek Rutkiewicz przyjechali wysoko. Co Pan sądzi o dzisiejszym etapie?

- Pojechało dzisiaj pięciu zawodników, tempo w peletonie było wolne. Gdyby tempo było wyższe od początku, to liderowi byłoby trudniej. Jednak tak się nie stało, więc łatwiej było Liquigasowi kontrolować sytuację. To były góry na wysokie tempo, a tego w peletonie nie było.


- Jakie plany na jutro?

- Marczyński, Rutkiewicz, Morajko i Menedes - to czwórka kolarzy, którzy mają być aktywni w górach. Jeśli w końcówce będą w czołówce, to będą atakować. Marek Rutkiewicz jest naszym liderem, ale jeśli w końcówce Tomek Marczyński będzie czuł się lepiej, to on zaatakuje.

- Chyba można być zadowolonym z tego, co do tej pory prezentuje CCC Polsat Polkowice?

- Powiem tak. Gdybyśmy policzyli czas spędzony w ucieczkach, to pewnie bylibyśmy liderem. Marketingowo jest bardzo dobrze, pokazaliśmy się w mediach, a o to także chodziło.

- Jak CCC Polsat Polkowice spisuje się jako drużyna? Jak zespół odnajduje się wśród tych świetnych drużyn, które przyjechały na TdP?

- Troszkę jest tak, jakby Lechia Gdańsk miała zmierzyć się z Barceloną czy Manchesterem United. Chłopaki doskonale wiedzą, że mają obiecane bardzo wysokie premie, wiedzą też, że walczą o kontrakty na przyszłe sezony, więc jadą na sto procent.

Źródło: "s24.pl"

Mariusz Witecki: ''Wyścig dwóch kolarzy?''

Mariusz Witecki: ''Wyścig dwóch kolarzy?''Ekspert Tour de Pologne, Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) podzielił się swoimi spostrzeżeniami po kolejnym, 5 etapie wyscigu z metą w Zakopanym.

Długi etap na rundach z 10 premiami górskimi. Wydawało by się, że będzie większa selekcja a tymczasem na metę przyjechała - jak na taką trasę - spora grupa. Widać, że wszyscy kandydaci do końcowego triumfu jechali zachowawczo i każdy czekał na to co będą robić rywale i czekają na ostateczną rozgrywkę do jutra.

Dzisiaj podobnie jak na poprzednich etapach wielu chętnych do zabrania się w odjazd, który "poszedł" dopiero po górskiej premii. Szkoda, że dzisiaj "Matysowi" Bartkowi Matysiakowi nie udało się po raz kolejny pouciekać i obronić koszulki najlepszego górala, ale trzy dni z przodu na pewno mocno już mu weszły w nogi. Ale jutro też jest dzień a koszulka jest jeszcze w zasięgu, zwłaszcza, że Pidgorny jutro powinien być zmęczony bo dzisiejszej długiej ucieczce.


Dobrze że codziennie z przodu oglądamy Koszulki CCC Polsat Polkowice, dzisiaj ładnie jechał "Tacior" Mateusz Taciak, a więc widać, że chłopaki dobrze się uzupełniają na tych etapach i walczą od startu do mety.

Tempo zdecydowanie się zwiększyło już na dwie rundy do mety, grupa zaczęła zdecydowanie szybciej jechać co mocno naciągnęło peleton, jednak brak zdecydowanych ataków spowodował, że naprawdę duża grupa wjechała na przedostatnią górską premię.

A ze zjazdu tradycyjnie "Rutek" zademonstrował nam swoje umiejętności, a wiem jak ciężko jest za nim się utrzymać z góry. Szkoda tylko, że zjazd ten nie był bardziej techniczny bo na pewno miał by większą przewagę na dole. Może jutro popada to "Rutek" będzie w swoim żywiole na zjazdach - jak ryba w wodzie - co może bardzo mu pomóc w zwycięstwie etapowym i dać pierwsze miejsce w "generalce".

Dzisiaj "Rutkowi" nie udało się dojechać na pierwszym miejscu do mety, bo według mnie celem było zdobycie sekund na lotnej premii, ale jutro pod górę powinien wjechać z najlepszymi a ze zjazdu może jechać już sam...

Ostatnie 10 km i bardzo dużo ataków na metę, ale sytuację kontrolowali kolarze Liquigasu. Dobrze w końcówce jechał "Rutek", który cały czas jechał bardzo czujnie i był z przodu. Trzeba też pochwalić Pawła Cieślika, który ładnie na szczycie drugiej górskiej premii skasował próbę odjazdu kilku kolarzy.

Na mecie duża grupa, finisz i zwycięża po raz drugi Peter Sagan. Jeżeli jeszcze jutro wygra, to będzie to wyścig dwóch kolarzy, bo prawie pewniakiem na ostatni etap jest Marcel Kittel.

Byłoby to rzadko spotykane jakby dwóch kolarzy wygrało wszystkie etapy, ale zobaczymy jutro jak będzie i oby plany pokrzyżowali im Polacy!!!

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Rutkiewicz: ''To był etap na przetrzymanie''

 Rutkiewicz: ''To był etap na przetrzymanie''Marek Rutkiewicz bardzo dobrze spisuje się na dotychczasowych etapach 68. Tour de Pologne UCI World Tour. Kolarz grupy CCC Polsat Polkowice zaatakował na piątym odcinku, zdobywając cenne trzy sekundy na lotnej premii. W rozmowie z s24 podzielił się wrażeniami z etapu do Zakopanego.

- Chyba możesz być zadowolony z tego etapu, cieszą trzy sekundy bonifikaty. Co myślisz o dzisiejszym ściganiu?

- Dzisiaj było w porządku, miałem trochę więcej szczęścia. Wczoraj odjęto mi te siedem sekund, według mnie niesłusznie, więc dzisiaj byłem zmotywowany, by zdobyć cenne sekundy. Ta premia bardzo mi pasowała, więc zaatakowałem by zdobyć te sekundy, niczego więcej nie spodziewałem się po tej akcji.

- Jak sądzisz, czy zawodnicy oszczędzali się dzisiaj na Gliczarów?

- Gliczarów to na pewno spore wyzwanie, ale myślę też, że dzisiejszy etap nie był taki straszny. Dzisiaj wszyscy jednakowo się zmęczyli, to był taki etap na przetrzymanie. Rozmawiałem z innymi zawodnikami, którzy mówili, że czują już nieco te kilometry w nogach.

- Będziesz śledził prognozy pogody na jutro?

- Co ma być to będzie. Mam świetne opony, które dobrze trzymają się na suchym i rewelacyjnie na deszczu. Dzisiejsze kolarstwo jest trochę jak Formuła 1, strasznie poszło do przodu, więc sprzęt jest coraz lepszy i coraz bardziej wszechstronny. Jeśli popada deszcz, to będę gotowy.

Źródło: "s24.pl

TdP: Sagan zwycięża po raz drugi, aktywni kolarze CCC.

TdP: Sagan zwycięża po raz drugi, aktywni kolarze CCC.Zwycięzcą 5 etapu Tour de Pologne został po raz drugi Peter Sagan (Liquigas-Cannondale). Na mecie w Zakopanym pokonał Paula Matthewsa (Rabobank) i Heinricha Hausslera (Garmin-Cervelo). Kolejny dzień bardzo dobrej jazdy kolarzy ekipy CCC Polsat Polkowice.

Piąty etap wyścigu o długości 201, 5 kilometra prowadził po górzystym terenie wokół Zakopanego. Kolarze w sumie pokonali 5 rund po 40,3 kilometra. Na każdej z nich znajdowały się dwie górskie premie: 1 kat. na Głodówce i 2 kat. na drodze do Olczy.

I znowu, tak jak podczas wczorajszego etapu aktywni byli kolarze z ekipy CCC Polsat Polkowice i reprezentacji Polski, a także Polacy jeżdżący w ekipach zagranicznych. Jako pierwszy próbował odjechać m.in. Jarosław Marycz (Saxo Bank) oraz Mateusz Taciak (CCC Polsat Polkowice). Jednak właściwa, pięcioosobowa ucieczka utworzyła się nieco później a jechali w niej: Miguel Minguez (Euskaltel), Wasilij Kirijenka (Movistar), Rusłan Pidgorny (Vacansoleil), Mateusz Taciak i Albert Timmer (Skil-Shimano). Przewaga uciekającej piątki szybko rosła i dochodziła nawet do 6 minut.

Zacięta walkę o punkty na górskich premiach stoczył Mateusz Taciak, który wygrał premie na Głodówce i Olczy. Kolejne premie padły łupem Ukraińca Rusłana Pidornego, który odjechał samotnie od grupy uciekinierów i po drodze wygrywał kolejne premie. Zgromadził dość znaczna ilość punktów i tym samym odebrał koszulką najlepszego górala Bartkowi Matysiakowi (CCC Polsat Polkowice).

Na przedostatnim okrążeniu, mocno pracujący peleton doścignął uciekająca czwórkę, pozostawiając na czele Podgornego którego przewaga bardzo szybko zmniejszała się. Podczas ostatniego okrążenia, na 25 kilometrów do mety kolarze jechał już razem i co jakiś czas z peletonu następowały próby ataków. Na zjeździe do Poronina, przed lotną premią, zaatakował Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice). Dość szybko uzyskał niewielką przewagę, która zapewniła mu zwycięstwo na premii i uzyskanie cennych sekund bonifikaty.

Końcówka należała do kolarzy Liquigas, którzy całą ekipą pracowali na lidera. Tuż przed meta z długiego finiszu zaatakował Romain Feillu (Vacansoleil), i wydawało się że to on zostanie zwycięzcą etapu. Jednak Peter Sagan bardzo mocno nacisnął na pedały i ponownie pierwszy przekroczył linię mety.
Drugi był Matthews, trzeci Haussler. Najlepszym z kolarzy CCC Polsat Polkowice został Tomasz Marczyński który miną linię mety na 17 miejscu.

W generalce nadal prowadzi Sagan, przed Marco Marcato i Romain Feillu.

Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) zajmuje siódme miejsce.

Wyniki 5. etapu, Zakopane - Zakopane, 201,5 km

1. SAGAN Peter (Liquigas-Cannondale) 4:52:26
2. MATTHEWS Paul (Rabobank)
3. HAUSSLER Heinrich (Garmin-Cervelo)

17. MARCZYŃSKI Tomasz 0:03
23. RUTKIEWICZ Marek
45. MORAJKO Jacek
46. MENDES José
136. BODNAR Łukasz 13:16
137. MATYUSIAK Bartłomiej
149. TACIAK Mateusz 20:40
150. JANIACZYK Błażej

środa, 3 sierpnia 2011

Matysiak: ''Mam szczęście do ucieczek''

Matysiak: ''Mam szczęście do ucieczek''Prowadzenie w klasyfikacji górskiej po czwartym etapie 68. Tour de Pologne zachował Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice), który uciekał przez dłuższą część dystansu i zbierał punkty na kolejnych górskich premiach.

- Wczoraj mówiłeś, że powinieneś obronić koszulkę dla najlepszego górala, co ci się udało. Dosyć agresywną taktykę wybrałeś sobie na dzisiaj.

- Akurat nadarzył się taki odpowiedni moment, by odjechać, z którego skorzystałem. Mobilizowałem siły na premiach górskich, które próbowałem wygrać, by nie tylko zachować koszulkę, ale zdobyć również kilka "oczek" więcej.


- Wzdłuż trasy widać było twoich kibiców, którzy mocno cię wspierali.

- I ten doping mi pomógł. Zawsze jest miło, kiedy widzisz znajome twarzy i fanów, którzy życzą ci jak najlepiej. Ten doping dodał mi dodatkowych sił.

- Na tyle sił, by obronić różowy trykot Taurona również na jutrzejszym etapie wokół Zakopanego?

- Miejmy taką nadzieję. Do tej pory miałem szczęście, że trafiałem akurat na takie grupy, które odskakiwały i utrzymywały się z przodu. Może jutro również uda mi się uciec. Zobaczymy, niczego jednak nie mogę obiecać.

- Czujesz się trochę zmęczony po czterech dnia ścigania i ucieczkach?

- Trochę. Po etapie idę na masaż, a potem kolację, by zregenerować swoje siły. I aby być przygotowany do jutrzejszego etapu.


Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Mariusz Witecki: ''I zaczęło się poważne ściganie''


 Mariusz Witecki: ''I zaczęło się poważne ściganie''I zaczęło się poważne ściganie, peleton wjechał w góry i od razu mieliśmy zdecydowanie więcej emocji na etapie. Ale zanim kolarze dojechali do podjazdów, mieliśmy płaski odcinek, na którym tradycyjnie od startu było szybko i sporo ataków, główna akcja dnia zawiązała się zaraz po pierwszej premii lotnej, czwórki zawodników a w niej tradycyjnie już dwóch naszych reprezentantów.

Dzisiaj "Matys" zdobył sporą liczbę punktów w klasyfikacji na najlepszego górala i powoli może zacząć myśleć o dowiezieniu tej koszulki do mety, a znając "Matysa" jutro na pewno będzie próbował ponownie odjechać, żeby powiększyć swój dorobek punktowy.

Ściganie na całego zaczęło się już na dojeździe do Cieszyna, gdzie teren jest dosyć ciężki i widzieliśmy sporo ataków, tak więc widać, że wielu kolarzom zależy na pokazaniu się na tym wyścigu. Rundy podobnie jak w zeszłym roku były bardzo wymagające z dającym się we znaki podjazdem na premię górską i podjazdem na metę po bruku. Doskonale było to widać, bo z rundy na rundę jeździł coraz to mniejszy peleton. A na końcówce bardzo dobra praca i mocne tempo jakie nadała grupa Liquigasu z widocznym w niej Maciejem Paterskim ostatecznie przerzedziła i tak już małą grupę.

Dzisiaj nareszcie zmiana twarzy zwycięzcy na mecie - Peter Sagan zdecydowanie zwyciężył o kilka metrów przed kolejnym zawodnikiem. Trzeba oczywiście pochwalić postawę Polskich kolarzy "Mańka" Tomasza Marczyńskiego, który awansował na bardzo dobre 6. miejsce w generalce, "Rutka" Marka Rutkiewicza, który jechał bardzo czujnie żeby nie zanotować żadnych większych strat przed jutrzejszym etapem, podobnie jak Bartek Huzarski i Przemysław Niemiec.

Jutro najcięższy etap tegorocznego Tour de Pologne i wydaję się, że to właśnie jutro ułoży się cała klasyfikacja generalna. Od początku powinniśmy oglądać znowu jakąś ucieczkę, ale na metę tym razem powinny dojeżdżać małe grupki, ponieważ taki dystans i tyle powtarzających się na nim podjazdów mocno wejdą w nogi. Na pewno będzie ciekawie, a ja życzę Polakom, a zwłaszcza moim kolegom z CCC Polsat Polkowice włączenia się do walki o zwycięstwo.

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Marczyński: ''Nie zgubić ważnych sekund''


 Marczyński: ''Nie zgubić ważnych sekund''W Cieszynie Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) zajął siedemnaste miejsce. W generalce "Maniek" jest najwyżej sklasyfikowanym Polakiem.

- Przed dzisiejszym etapem mówiłeś, że pojedziesz spokojnie. A tutaj zameldowałeś się w pierwszej większej grupce.

- Mówiąc spokojnie miałem na myśli, żeby bez stresu dojechać do mety i nie zgubić ważnych sekund. Dojechałem w pierwszej grupce, co było moim celem, więc jestem zadowolony. Nie ma co narzekać.


- Jutro kolejny górski etap wokół Zakopanego, na którego dojdzie prawdopodobnie do selekcji faworytów. Waszym liderem jest...

- ... Marek Rutkiewicz. Będziemy oczywiście jechać "Rutka" i wspierać go jako drużyna, jak tylko się da.

- W tym roku wziąłeś udział już w kilkunastu wyścigach, wielu polskich. Jak duże są różnice między krajowymi imprezami a WorldTour? Zapewne spore...

- Pewnie, że spore. Wystarczy popatrzeć na średnie prędkości i wszystko stanie się jasne. Nie czuję się jednak tak bardzo zmęczony po czterech dniach rywalizacji.

- Jesteś najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w generalce. Co dostałeś w nagrodę na cieszyńskim podium?

- Jeszcze nie patrzyłem... Płyty DVD, m.in. "Czas honoru". Obejrzę je, jak będę miał czas. Na razie koncentruję się na dwóch najbliższych etapach.


Źródło: "tdp2011.s24.pl"

TdP: Sagan zwycięża, dobra jazda kolarzy CCC.

TdP: Sagan zwycięża, dobra jazda kolarzy CCC.Zwycięzcą 4. etapu wyścigu Tour de Pologne z metą w Cieszynie został zawodnik ekipy Liquigas-Cannondale, Peter Sagan. Po fantastycznym ataku na ostatnich metrach pokonał Daniela Martina (Garmin-Cervelo) i Marco Marcato (Vacansoleil-DCM). Dobra jazda kolarzy ekipy CCC Polsat Polkowice.

Podczas 4. etapu wyścigu, kolarze mieli do pokonania dystans długości 177 kilometrów. Na trasie z Oświęcimia do Cieszyna wyznaczono cztery lotne i cztery górskie premie. Kolarze wjechali w tereny górskie i pojawiły się pierwsze poważne podjazdy. Do pokonania był 10 kilometrowy podjazd pod Przełęcz Koniakowską a następnie kolarze pokonywali trzykrotnie podjazd na górską premię kat. 1 na Kubalonce.

Od początku w peletonie było niespokojnie, ale żadnemu z kolarzy nie udało się odjechać. Dopiero na 30 kilometrze z peletonu odjechała trójka kolarzy: Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice), Federico Rocchetti (De Rosa-Ceramica Flaminia) i Chad Beyer (BMC Racing). Po kilku chwilach z peletonu zaatakował Kamil Gradek (Reprezentacja Polski) i wkrótce dołączył do czołówki. Przewaga uciekinierów szybko powiększała się i oscylowała w granicach pięciu minut.

Bardzo dobra jazda Bartka Matysiaka, który jako lider klasyfikacji górskiej nastawił się na zdobywanie kolejnych punktów. Wygrał dwie z trzech premii na Kubalonce i tym samym umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji górskiej wyścigu.

Przewaga uciekającej czwórki ciągle malała i kiedy peleton wjeżdżał na rundy do Cieszyna uciekinierzy jechali już w peletonie a z przodu samotnej jazdy próbował Simon Clarke (Astana) lecz i on został złapany przez rozpędzony peleton.
Na czoło porwanego peletonu wyszła ekipa Liquigas-Cannondale, pracująca na rzecz Petera Sagana.. 21-latek zaatakował na kilkaset metrów przed kreską i nie dał się już nikomu dogonić. Drugie miejsce zajął ubiegłoroczny zwycięzca Touru, Daniel Martin (Garmin-Cervelo). Trzeci był Marco Marcato (Vacansoleil-DCM).

W pierwszej grupie za zwycięzcą z 3 sekundową stratą finiszował na 17 pozycji Tomasz Marczyński, co zapewniło mu 6. Lokatę w klasyfikacji generalnej.

Liderem klasyfikacji generalnej został, Peter Sagan który o 5 sekund wyprzedza Marco Marcato. Na trzecią pozycję wskoczył Romain Feillu. Francuz do lidera traci 7 sekund. Na 6. lokacie znajduje się mistrz Polski – Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice)

Wyniki 4. etapu, Oświęcim - Cieszyn, 177 km,

1. Peter Sagan (Svk) Liquigas-Cannondale 4:21:15
2. Daniel Martin (Irl) Team Garmin-Cervelo 0:00:03
3. Marco Marcato (Ita) Vacansoleil-DCM Pro Cycling Team

17. Tomasz Marczynski
24. Marek Rutkiewicz 0:10
45. Jacek Morajko 0:31
68. José Mendes 0:34
115. Bartłomiej Matysiak 7:28
116. Mateusz Taciak
117. Łukasz Bodnar
156. Błażej Janiaczyk 13:33

wtorek, 2 sierpnia 2011

Łukasz Bodnar: "Czuję niedosyt".

Łukasz Bodnar: ''Czuję niedosyt''- Chciałem na dzisiejszym etapie pokazać się i powalczyć o zwycięstwo. W ekipie CCC Polsat Polkowice mieliśmy plan, aby wygrać dziś, choć tak naprawdę liczymy na jazdę w górach. Szkoda, że na koniec nie spadł deszcz, to może miałbym większą szansę na dojechanie do mety na pierwszym miejscu. Czuję pewien niedosyt, że nie udało się wygrać, ale nie dużo mi zabrakło - powiedział po zakończeniu 2. etapu Łukasz Bodnar, który brał udział w ucieczce.


- Miałeś nadzieję, że dojedziesz do mety sam, po tym jak odjechałeś od ucieczki?


- Wiedziałem, że jak zrobi się minuta przewagi, to ktoś do mnie dołączy. Byłem jednak bardzo zmęczony i łapały mnie skurcze. Myślałem, że nie dam rady wjechać na premię górską.

- Jak współpracowało się w ucieczce?

- Na początku świetnie, ale wszystko skończyło się po lotnej premii. Każdy wtedy chciał odjechać, a nikt nie chciał pracować. Dla kolarza takie szachy są najgorsze, gdy jest rwane tempo.

- Jakie macie plany na czwarty etap do Cieszyna?

- Jutro w naszej ekipie role trochę się zmienią. Będziemy pomagali Markowi Rutkiewiczowi, na którego bardzo liczymy. Mamy jeszcze asa w rękawie, a mianowicie Tomka Marczyńskiego, który też może liczyć się w walce o końcowy triumf. Jutro musimy pomóc Markowi dojechać do mety bez żadnej straty.

Źródło: "ASInfo"

Mariusz Witecki - ekspert TdP o 3 etapie.

Mariusz Witecki - ekspert TdP o 3 etapie.Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) jako ekspert Tour de Pologne podsumował wystep kolarzy na trzecim etapie z Będzina do Katowic.

Za nami trzeci etap i rozwój sytuacji praktycznie identyczny do poprzednich. W ucieczce reprezentanci tych samych ekip co w dniach poprzednich, jedyne co się zmieniło to nazwiska.

Widać, że bardzo czujnie jadą chłopaki z CCC Polsat Polkowice i Reprezentacji Polski, bo od pierwszego dnia zabierają się w "dobre" akcje. Dziś oglądaliśmy "Bodzia" Łukasza Bodnara i Piotra Gawrońskiego.

Od startu etapu było dużo ataków i z doświadczenia wiem, że nie jest tak "hop" zabrać się w taki odjazd, więc tym większe brawa za to, że codziennie oglądamy naszych reprezentantów z przodu.


Na takich rundach ucieka się zdecydowanie większym nakładem sił, ponieważ co chwila są zakręty, po których trzeba rozkręcać co kosztuję naprawdę dużo energii.

Dzisiaj oglądając relację miałem wrażenie, że małe problemy z utrzymaniem tempa ucieczki miał Piotrek, ale według mnie była to przyczyna kontuzji, którą na początku sezonu doznał i na pewno po takiej przerwie w treningach i startach nie jest łatwo wrócić do wysokiej dyspozycji. Myślę jednak, że w przyszłym sezonie wszystko wróci do normy i jeszcze pokaże na co go stać.

Ładnie w końcówce jechał "Bodzio", który był bardzo czujny i nie tylko kontrolował ataki rywali, ale i sam atakował. A wiadomo, że jeśli się nie atakuje i nie próbuje to się nie wygrywa, a "Bodek" ma predyspozycje do samotnych akcji i potrafi jeździć na "solo" - jest dobrym "czasowcem" co zdecydowanie sprzyja takim akcjom. Przyjemnie jest oglądać solowe akcje Polaków zwłaszcza jeszcze jeżeli jest to dobry kolega z ekipy.

Dzisiaj podobnie jak wczoraj mieliśmy finisz z grupy i tym razem zwyciężył Marcel Kittel - po raz trzeci...

Juto już o wiele ciekawszy etap z podjazdami pod "Zameczek" w Wiśle i ciężkie rundy w Cieszynie z metą pod górę i po bruku. Na mecie możemy już liczyć na to, że przyjedzie trochę porwany peleton i będzie szansa na walkę Polaków na mecie.

Liczę przede wszystkim na "Rutka" Marka Rutkiewicza i "Moraja" Jacka Morajko, którzy potrafią odnaleźć się na takim finiszu. Na pewno do wali o zwycięstwo na etapie włączy się "Goły" Michał Gołaś, który zapowiada już od kilku dni, że nastawia się właśnie na ten dzień.

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

TdP: Kittel zwycięża po raz trzeci, Bodnar w ucieczce.

TdP: Kittel zwycięża po raz rzeci, Bodnar w ucieczce.Zwycięzcą 3. etapu, 68 Tour de Pologne został po raz trzeci zawodnik ekipy Skil-Shimano, Marcel Kittel. W sprinterskim pojedynku pokonał Romaina Feillu (Vacansoleil) oraz Jonasa Jörgensena (Saxo Bank). Świetna jazda Łukasz Bodnara (CCC Polsat Polkowice) który przez wiele kilometrów trasy jechał w ucieczce.

Podczas trzeciego dnia wyścigu, kolarze mieli do pokonania trasę długości 135,7 kilometra, która prowadziła z Będzina do Katowic. I tak jak podczas poprzednich etapów na 10 kilometrze trasy z peletonu oderwała się dwójka kolarzy - Łukasz Bodnar z CCC Polsat Polkowice oraz Arkimedes Arguelyes z Katiuszy, do których dołączyli Daniel Sesma z Euskaltela, Gianluca Maggiore z DeRosy i Piotr Gawroński, który jedzie w barwach reprezentacji Polski.

Uciekinierzy szybko zdobywali przewagę która przy wjeździe na rundy w Katowicach wynosiła 5 minut i 20 sekund. Zmierzając do mety w Katowicach, kolarze rozgrywali między sobą lotne premie i jedyną górską premię którą wygrał Łukasz Bodnar.
Na 15 kilometrów przed kreską, z czołówki zaatakował Bodnar. Reszta jego współtowarzyszy wyraźnie osłabła i została wchłonięta przez peleton. Taki sam los spotkał również Łukasz Bodnara. Po wjeździe na ostatnią rundę, mocno zaczęli pracować kolarze z ekipy Omega Pharma – Lotto i dopadli uciekającego samotnie Bodnara.

W sprinterskim pojedynku, najlepszy okazał się Marcel Kittel, drugi był Romain Feillu, a trzeci Jonas Aaen Jorgensen. Na 19 pozycji finiszował Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice).

W klasyfikacji generalnej, 23-letni Kittel wyprzedza o 17 sekund Adriana Kurka (Reprezentacja Polski) i o 22 sekund Gianluca Maggiore. Na 7 miejscu znajduje się Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice) ze stratą 25 sek. do lidera.

Bartłomiej Matysiak jest również liderem klasyfikacji górskiej wyścigu.

Wyniki 3.etapu, Będzin – Katowice. 135,7 km

1. KITTEL Marcel (Skil Shimano) 3h 09' 29''
2. FEILLU Romain (Vacansolei) + 00' 00''
3. JORGENSEN Jonas Aaen (Saxo Bank) + 00' 00''

19. RUTKIEWICZ Marek
20. MARCZYŃSKI Tomasz
108. MATYSIAK Bartłomiej
115. MENDES Jose
118. MORAJKO Jacek
131. TACIAK Mateusz
147. JANIACZYK Błażej
162. BODNAR Łukasz

TdP: Janiaczyk jedzie z połamanymi żebrami.

TdP: Janiaczyk jedzie z połamanymi żebrami.Podczas finiszu 2. etapu wyścigu w Dąbrowie Górniczej miała miejsce kraksa w której uczestniczył m.in. zawodnik CCC Polsat Polkowice, Błażej Janiaczyk.

Błażej został odwieziony do szpitala gdzie stwierdzono pękniecie żebra. Został zbadany przez lekarzy, odpowiednio zaopatrzony i wrócił do hotelu z nadzieja na start w kolejnym etapie.

Przed startem kolarzy do 3. etapu z Będzina do Katowic, Błażej Janiaczyk powiedział:- Jestem poturbowany i mnie boli, ale jadę dalej…

Mariusz Witecki - ekspert TdP o 2 etapie.

Mariusz Witecki - Expert TdP podsumowuje 2. etap.Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) jako ekspert Tour de Pologne podsumował wystep kolarzy na drugim etapie z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej.

Drugi etap już zdecydowanie dłuższy bo 162 km, ale scenariusz praktycznie taki sam, czyli ucieczka od początku etapu i nawet te same twarze - "Matysa" Bartka Matysiaka i Adriana Kurka oraz Francuza z Euskaltel Pierre'a Cazauxa, którzy podobnie jak wczoraj wspólnie współpracowali i rozegrali miedzy sobą trzy lotne premie.

Dzisiaj szczególnie trzeba pochwalić młodego kolarza reprezentacji Polski, ponieważ udało zabrać mu się w ucieczkę drugi dzień z rzędu i powiększyć dorobek punktowy w klasyfikacji najaktywniejszego do 13 pkt., co jest już sporą liczbą, z którą powoli można myśleć na dowiezieniu tej koszulki do mety.

Podobało mi się jak Polacy współpracowali ze sobą na premiach, ponieważ widzieliśmy jak "Matys" rozprowadził Adriana na trzecim lotnym finiszu. No i oczywiście brawa dla Bartka, który zwyciężył na dwóch górskich premiach co dało mu koszulkę najlepszego górala. Więc podobnie jak wczoraj widzimy dwóch Polaków odbierających koszulki na podium. Nie było by chyba nic gorszego jeżeli "nasi" rywalizowali by ze sobą a punkty zbierali by zagraniczni kolarze także jeszcze raz Brawa za postawę.

Liczyłem jeszcze, że jednak Kittelowi nie uda się dziś wskoczyć na podium i Adrian Kurek odbierze koszulkę lidera, niestety potwierdził on swoją klasę zwyciężając i jutro ponownie wystartuje w koszulce lidera, może jutro.

No i na koniec niestety niebezpieczna kraksa na ostatnich 3 km. Na szczęście w strefie ochronnej, także nikt z kandydatów do końcowego triumfu nie zaliczył dzisiaj nie potrzebnych strat i mam nadzieję, że żaden z Polaków nie zaplątał się tam i nie poobijał.

Jutro podobny płaski etap, więc znowu możemy się spodziewać ucieczki. Na mecie w Katowicach czeka nas zapewne niebezpieczny i szybki finisz, na którym będziemy oglądali ponownie cały peleton i obyśmy tylko znowu nie oglądali kraks.

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki

Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Matysiak: ''Współpraca dobrze się układała''

Matysiak: ''Współpraca dobrze się układała''
Bartłomiej Matysiak pokazał się z bardzo dobrej strony na drugim etapie 68. Tour de Pologne UCI World Tour. Podobnie jak na pierwszym etapie, kolarz CCC Polsat Polkowice zabrał się w ucieczkę, gdzie jechał bardzo aktywnie, dzięki czemu wywalczył koszulkę najlepszego górala.
- Powiedz jak przebiegała współpraca w tej ucieczce?


- Myślę, że było w porządku, wszyscy równo pracowali. Współpraca dobrze się układała.

- Koszulka lidera klasyfikacji górskiej była celem?

- Musimy zabierać się w odjazdy, pokazywać się i w miarę możliwości wygrywać premię, zgarniać punkty.

- Cele CCC Polsat Polkowice na następne etapy?

- Na pewno kolejni nasi kolarze będą zabierać się w odjazdy, akurat tak wyszło, że dzisiaj mi udało się odjechać. Na etapach górskich Marka Rutkiewicza będą wspomagać Jose Mendes, Jacek Morajko oraz Tomek Marczyński.
żródło: s24.pl
Oglądaj galerię zdjęć z tego wydarzenia!

Wadecki: ''Cieszymy się razem z Bartkiem''

Wadecki: ''Cieszymy się razem z Bartkiem''
Czy zawodnik CCC Polsat Polkowice może zamienić charakterystyczną pomarańczową koszulkę na różową? Tak, jeśli jest to trykot dla najlepszego górala 68. Tour de Pologne, który po drugim etapie założy Bartłomiej Matysiak. Menedżer CCC Polsat Polkowice - Piotr Wadecki - był bardzo zadowolony z postawy swojego podopiecznego.
- Adrian Kurek pomaga Matysiakowi na premiach górskich, "Matys" pomaga Kurkowi na premiach lotnych. Plan wypalił.

- Wypalił. Tak się dogadaliśmy z Piotrem Kosmalą, kiedy poszła ucieczka. Praktycznie taka sama ucieczka, jak dnia wczorajszego. Kurek umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji najaktywniejszych Fiata, a Bartek założył koszulkę górala.


- Czy "Matys" miał dzisiaj atakować, czy tak się po prostu stało?

- Mieliśmy atakować i odskakiwać. Tak się akurat wyścig ułożył, że poszli ci sami zawodnicy. Dla Bartka to dobrze, że po wczorajszym etapie zdobył dzisiaj różowy trykot Taurona. Jako drużyna cieszymy się razem z nim.

- Jutro pójdzie ten sam odjazd?

- Nie, raczej nie (śmiech). Chłopacy już są zmęczeni. Dwa dni uciekali, a coś takiego pozostawia ślady.

- Koszulkę będziecie chcieli zapewne obronić. Na trzecim etapie znajduje się tylko jedna premia górska.

- Jutro powinniśmy dać radę. Ale to dopiero początek rywalizacji, prawdziwe góry dopiero się zaczną.


Źródło: "tdp2011.s24.pl"
Oglądaj galerię zdjęć z tego wydarzenia!

TdP: Kittel ponownie zwyciężą, Matysiak znowu w ucieczce.

TdP: Kittel ponownie zwyciężą, Matysiak znowu w ucieczce.
Marcel Kittel z grupy Skil Shimano okazał się najlepszy na drugim etapie 68. Tour de Pologne UCI World Tour. Dla młodego Niemca jest to już drugie zwycięstwo w naszym kraju. Świetnie pojechał Adrian Kurek, umacniając się na prowadzeniu w klasyfikacji najaktywniejszych.
Drugi etap rozpoczął się w Częstochowie. Od początku mieliśmy ataki, a w decydujący zabrali się Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice) i Adrian Kurek (Reprezentacja Polski). Wraz z nimi w odjazd zabrali się: Pierre Cazaux (Euskaltel - Euskadi) i Paulo Bailetti (De Rosa-Ceramica Flaminia).


Uciekinierzy szybko uzyskali dwie minuty przewagi, potem wzrosła do czterech. Premię Specjalną w miejscowości Mrzygłód wygrał Matysiak. Później okazał się najlepszy także na lotnej premii w Porębie. Kolejne dwie premie padły łupem Adriana Kurka, który dzięki temu uzyskał już trzynaście sekund bonifikaty.

Peleton stopniowo niwelował przewagę, jednak uciekinierzy zdołali dojechać jeszcze do górskich premii, na których najlepszy okazał się Matysiak, zapewniając sobie koszulkę najlepszego górala.

Gdy peleton wreszcie doszedł uciekinierów, rozpoczęła się ostra walka, której efektem była duża kraksa dwa kilometry przed metą.

W tym chaosie najlepiej odnalazł się Marcel Kittel, który wyprzedził Heinricha Hausslera i Graeme Browna. Dzięki bonifikatom na drugie miejsce w generalce wskoczył Adrian Kurek.
Wyniki 2. etapu, Częstochowa - Dąbrowa Górnicza, 159,6 km

1. KITTEL Marcel (Skil Shimano) 03h 38' 35''
2. HAUSSLER Heinrich (Garmin - Cervelo) + 00' 00''
3. BROWN Graeme (Rabobank) + 00' 00''

51. MARCZYŃSKI Tomasz
94. RUTKIEWICZ Marek
95. MORAJKO Jacek
134. MATYSIAK Bartłomiej
150. MENDES Jose
156. TACIAK Mateusz
166. JANIACZYK Błażej
167. BODNAR Łukasz
źródło: langteam
Oglądaj galerię zdjęć z tego wydarzenia!

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Janiszewski drugi na kryterium w Wołominie.

Janiszewski drugi na kryterium w Wołominie.Dariusz Baranowski (BDC Team) uciekając przez większość wyścigu, został zwycięzcą II Memoriału Stanisława Królaka. Drugie miejsce dla Sylwestra Janiszewskiego (CCC Polsat Polkowice).

Wyścig został rozegrany w podwarszawskim Wołominie jako kryterium uliczne na punkty w klasyfikacji indywidualnej. Co dziesiąte okrążenie było punktowane 5, 3, 2 pkt., odpowiednio za pozycje 1, 2, 3; pozostałe „parzyste” okrążenia – 1 punkt za pierwsze miejsce. Zwycięzcą wyścigu miał zostać zawodnik, który zdobędzie najwięcej punktów w całym wyścigu i ukończy zawody.

Organizatorzy ze względu na złe warunki atmosferyczne, skrócili dystans z zaplanowanych 50 do 40 okrążeń. Każde po ok. 1,2 km.

Od samego startu bardzo aktywni byli kolarze BDC Team. Uciekał na przemian Dariusz Baranowski, Robert Radosz, a także Wojciech Ziółkowski. Gonili ich głównie kolarze CCC Polsat Polkowice, którzy wystapili tylko w 2-osobowym składzie: Sylwester Janiszewski i Kamil Zieliński oraz Legii-Felt.
Ostatecznie najwięcej punktów uzbierał Dariusz Baranowski. Popularny „Ryba” pokonał Sylwestra Janiszewskiego (CCC Polsat Polkowice) i Jakuba Komara (Legia-Felt).

Warto podkreślić doskonałą organizację wyścigu. Grzegorz Wajs, były kolarz zawodowy, stworzył imprezę, która organizacyjnie mogłaby równać się z Tour de Pologne. Szkoda, że pogoda nie dopisała i na starcie stanęło niewielu kolarzy.

źródło: naszosie.pl

Mariusz Witecki - ekspert TdP o 1 etapie.

Mariusz Witecki - ekspert TdP o 1 etapie.Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) jako ekspert Tour de Pologne podsumował wystep kolarzy na pierwszym, sprinterskim etapie z Pruszkowa do Warszawy.

101,5 km krótki sprinterski etap, gdzie scenariusz mógł być tylko jeden czyli ucieczka, której peleton nie pozwoli wypracować sobie za dużej przewagi. Praktycznie od startu sześcioosobowa ucieczka.

Znalazło się w niej dwóch Polaków: "Matys" Bartłomiej Matysiak i Adrian Kurek, który pokazał się z bardzo dobrej strony i już na pierwszym etapie udowodnił, że powołanie go do reprezentacji Polski było dobrą decyzją. Po pierwszym etapie ma koszulkę aktywnego i na następnych na pewno będzie starał się "zabierać" w ucieczki, żeby powiększać swój dorobek punktowy.

Szkoda, że ucieczka została skasowana przed samą górską premią bo liczyłem na zwycięstwo na niej "Matysa", ale na szczęście koszulka górala padła łupem "Gołego" - Michała Gołasia, który ubiegł Przemka Niemca.

Miło patrzeć jak Polacy jadą aktywnie i walczą na trasie o koszulki.

Finisz z grupy czyli etap zakończył się tak jak było to planowane. Na szczęście obyło się bez żadnej kraksy i zdecydowane zwycięstwo odniósł kolarz Skill-Shimano. Drużyna Marcela Kittela wierzyła od początku w niego i mocno pracowała cały etap i kontrolowała sytuację, tak aby właśnie na metę przyszła cała grupa.

Pozdrawiam "Witek" Mariusz Witecki


Źródło: "tdp2011.s24.pl"

TdP: Kittel zwycięzcą, Matysiak w ucieczce.

TdP: Kittel zwycięzcą, Matysiak w ucieczce.Niemiec Marcel Kittel z holenderskiego zespołu Skil Shimano triumfował na pierwszym etapie 68. Tour de Pologne. Młody kolarz objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej imprezy. Pierwszym etapem tegorocznego Tour de Pologne był liczący 101,5 kilometra odcinek z Pruszkowa do Warszawy. Start honorowy odbył się o godzinie 11:20, a pięć minut później kolarze rozpoczęli ostre ściganie.

Niemal od razu na czele uformowała się ucieczka, w której znalazło się dwóch Polaków - Adrian Kurek z reprezentacji Polski oraz Bartłomiej Matysiak z grupy CCC Polsat Polkowice. Poza nimi skład odjazdu uzupełniali: Chilijczyk Carlos Oyarzun z Movistaru, Francuz Pierre Cazaux z Euskaltelu, Rosjanin Aleksander Rodrigues Argueles z Katiuszy i Włoch Fabio Piscopiello z De Rosy.

Kolarze szybko uzyskali pół minuty przewagi, stopniowo powiększając swoją przewagę. Już na 10. kilometrze wynosiła ona półtorej minuty, a 15 kilometrów po starcie wzrosła do dwóch minut.

Na 21. kilometrze na warszawskim Ursynowie umiejscowiono pierwszą lotną premię Fiata. Najlepszy okazał się na niej Adrian Kurek, zgarniając trzy sekundy bonifikaty, jako drugi finiszował Pierre Cazaux, a trzeci był Fabio Piscopiello. W tym momencie zawodnicy mieli już dwie minuty i 50 sekund przewagi nad peletonem, gdzie rządy sprawował Rabobank.

Na 59. kilometrze rozegrano premię specjalną Powstania Warszawskiego, na której triumfował Fabio Piscopiello. Peleton wraz z kolejnymi rundami sukcesywnie odrabiał kolejne sekundy.

Na początku szóstego okrążenia uciekający kolarze mieli już tylko minutę przewagi, a od grupki próbował oderwać się Aleksander Rodrigues Argueles, jednak jego atak nie był skuteczny i wrócił do piątki kolegów z ucieczki. Na 78. kilometrze drugą lotną premię Fiata wygrał Fabio Piscopiello, Adrian Kurek był drugi, a trzecie miejsce zajął Carlos Oyarzun.

Na początku siódmego okrążenia peleton miał już tylko 20 sekund straty do uciekinierów. W końcu uciekinierzy zostali złapani. Premię górską trzeciej kategorii na 91. kilometrze wygrał Michał Gołaś z Vacansoleil, drugi był Giorgio Brambilla z De Rosy, a trzecie miejsce zajął Hiszpan Ion Izagirre z Euskaltela.

W peletonie rozpoczęły się przygotowania do sprintu. Na czele peletonu zmieniały się ekipy Saxo Bank, HTC i Skil Shimano. W sprinterskiej walce najlepszy okazał się Marcel Kittel z holenderskiego zespołu Skil Shimano, drugie miejsce zajął Norweg Alexander Kristoff z ekipy BMC, a trzeci był Francesco Chicchi z belgijskiego Quickstepu.

Wyniki 1. etapu, Pruszków - Warszawa, 101,5 km.

1. KITTEL Marcel (Skikl Shimano) 02h 07' 26''

2. KRISTOFF Alexander (BMC Racing Team) + 00' 00''

3. CHICCHI Francesco (Quick - Step) + 00' 00''

21. MARCZYŃSKI Tomasz
24. JANIACZYK Błażej
52. RUTKIEWICZ Marek
60. MENDES Jose
123. BODNAR Łukasz
135. MORAJKO Jacek
143. TACIAK Mateusz
158. MATYSIAK Bartłomiej


Źródło: "tdp2011.s24.pl"

Bez zmian w czołówce BGŻ ProLigi po Wyścigu Dookoła Mazowsza.

Bez zmian w czołówce BGŻ ProLigi po Wyścigu Dookoła Mazowsza.
Kolarz grupy BDC Robert Radosz zwyciężył w klasyfikacji generalnej Wyścigu Dookoła Mazowsza. Kolejne miejsca na podium zajęli Niemiec Rudiger Selig (Jenatec) oraz Krzysztof Jeżowski z grupy Bank BGŻ. Liderem BGŻ ProLigi pozostał Łukasz Bodnar z grupy CCC Polsat Polkowice.
Na starcie Wyścigu Dookoła Mazowsze stanęli kolarze czołowych polskich grup a także ekipy zagraniczne z Czech, Słowacji, Holandii, Niemiec i Białorusi. W wyścigu wystartowało trzech kolarzy grupy CCC Polsat Polkowice, przygotowujących się do startu w Tour de Pologne. Lider BGŻ Proligi Łukasz Bodnar a także Mateusz Taciak i Błażej Janiaczyk przejechali dwa etapy, po których wycofali się, by odpocząć przed rozpoczynającym się w niedzielę wyścigiem Dookoła Polski.

Pierwszym liderem został Niemiec Andre Schulze z grupy CCC Polsat Polkowice, który wygrał rozpoczynający zawody prolog. Najlepszy z Polaków Marcin Sapa (Team BDC) zajął trzecie miejsce. Już pierwszy etap przyniósł selekcję, do mety samotnie dojechał Słowak Matej Jurco z zespołu Dukla Trentin pokonując finiszującego na czele 6-osobowej czołówki Niemca Rudigera Seliga (Jenatec) oraz Roberta Radosza (Team BDC). Drugi etap zakończył się finiszem z grupy, na którym dobrze zaprezentowali się Polacy. Zwyciężył świetnie dysponowany Robert Radosz przed Krzysztofem Jeżowskim (Team BGŻ) i Błażejem Janiaczykiem (CCC Polsat Polkowice). Kolejny etap to odważny i skuteczny atak dwójki młodzieżowców. Zwycięstwo odniósł Jarosław Kowalczyk (Wielkopolska) wyprzedzając na finiszu Piotra Kirpszę (Mostostal Puławy). Peleton ze stratą zaledwie czterech sekund przyprowadził Krzysztof Jeżowski.

Czwarty ostatni etap wygrał po samotnej ucieczce Mateusz Komar z grupy BDC, drugie miejsce zajął Wojciech Skarżyński z reprezentacji Wojska Polskiego a peleton na trzeciej pozycji przyprowadził Robert Radosz, który został zwycięzcą wyścigu. Kolarz grupy BDC zaledwie o jedną sekundę wyprzedził Niemca Rudigera Seliga oraz o trzy sekundy Krzysztofa Jeżowskiego.

Wyścig Dookoła Mazowsza nie przyniósł zmiany lidera BGŻ ProLigi, którym pozostał Łukasz Bodnar. Kolarz grupy CCC Polsat Polkowice nadal wyprzedza kolegów z zespołu Tomasza Marczyńskiego i Marka Rutkiewicza. Dalsze miejsce zajmują kolarze grupy BDC, na czwarte miejsce awansował Robert Radosz a tuż za nim jest jego kolega z zespołu Marcin Sapa. Relacja z wyścigu Dookoła Mazowsza na antenie stacji TVP Sport wyemitowana zostanie w poniedziałek 1 sierpnia o godzinie 16:15.

Kolejnym wyścigiem z cyklu BGŻ ProLigi będzie Memoriał Henryka Łasaka rozegrany w dniu 13 sierpnia, który zapoczątkuje cykl trzech kolejnych klasyków.


Klasyfikacja BGŻ ProLigi po Wyścigu Dookoła Mazowsza
1 Łukasz Bodnar (CCC Polsat Polkowice) 164
2 Tomasz Marczyński (CCC Polsat Polkowice) 143
3 Marek Rutkiewicz (CCC Polsat Polkowice) 120
4 Robert Radosz (Team BDC) 107
5 Marcin Sapa (Team BDC) 101
6 Tomasz Smoleń (CCC Polsat Polkowice) 70
7 Krzysztof Jeżowski (Bank BGŻ) 69
8 Tomasz Kiendyś (CCC Polsat Polkowice) 55
9 Adrian Kurek (Océane Cycle Poitevin) 38
10 Maciej Paterski (Liquigas Cannondale) 35
11 Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice) 30
Michał Gołaś (Team Vacansoleil) 30
13 Paweł Cieślik (Bank BGŻ) 27
14 Wojciech Ziółkowski (Team BDC) 26
15 Marek Cichosz (Legia Felt) 25
16 Mariusz Gil (Baboco Cycling Team) 24
17 Michał Podlaski (KS Pogoń Aktio Group Mostostal Puławy) 20
Łukasz Modzelewski (Legia Felt) 20
19 Błażej Janiaczyk (CCC Polsat Polkowice) 17
20 Jacek Morajko (CCC Polsat Polkowice) 15
Paweł Franczak (Ziemia Brzeska) 15
Damian Walczak (Team BDC) 15
Adam Pierzga (GK Gliwice) 15
Dariusz Rudnicki (BDC Team) 15
25 Jarosław Dąbrowski (TKK Pacific Kvis Norda Toruń) 11
Sylwester Janiszewski (CCC Polsat Polkowice) 11
27 Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) 8
Mateusz Nowak (KTK Kalisz) 8
29 Jarosław Kowalczyk (GK Kellys Cartusia Kartuzy) 5
Mateusz Komar (Team BDC) 5
Artur Detko (Bank BGŻ) 5
32 Grzegorz Haba (KS Pogoń Aktio Group Mostostal Puławy) 3
Grzegorz Stępniak (ALKS Stal Ocetix Iglotex Grudziądz) 3
Jarosław Rębiewski (Bank BGŻ) 3
Krzysztof Szczawiński (Team Miche) 3
Piotr Kirpsza (KS Pogoń Aktio Group Mostostal Puławy) 3
Wojciech Skarżyński (GK Kellys Cartusia Kartuzy) 3
38 Paweł Bernas (GK Kellys Cartusia Kartuzy) 1
Bartosz Huzarski (Team NetApp) 1
źródło: bgzproliga.pl